Szukaj:Słowo(a): Konsulat we Francji
Nowy konsulat zostanie otwarty w Łodzi
a konkretniej Wielkiej Brytanii.
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/206378.html
Czy to dobrze??
czemu tak właściwie służy taki konsulat??
Dotychczas w Łodzi działają konsulaty Austrii, Danii, Francji, Łotwy i Niemiec.

Czy to coś dało??

Co o tym myślisz??
Włoskie punkty ataku terrorystycznego: Watykan
Włoskie punkty ataku terrorystycznego PAP 2002-07-10 (13:12)

Watykan, konsulat amerykański i kościół w Wenecji, odwiedzany przez Amerykanów,
były ewentualnymi celami zamachu terrorystycznego islamistów we Włoszech -
pisze w środę Corriere della Sera.

Powołując się na rzymską policję antyterrorystyczną (DIGOS) dziennik pisze, że
dwa miesiące przed atakami 11 września włoskie komórki al-Qaedy otrzymały
rozkaz zawieszenia swej działalności. W tym okresie rozważano plany trzech
zamachów.

Dzięki informatorowi policjanci włoscy mogli zrekonstruować liczne ustalenia
rekonesansowe, jakie zgromadzili członkowie tych organizacji terrorystycznych
na miejscu ewentualnych ataków.

DIGOS mówi w raporcie z 24 maja o projekcie, jeszcze w fazie embrionalnej,
przeprowadzenia spektakularnego ataku terrorystycznego na cel amerykański w
Europie lub na Watykan.

Grupa nie dysponuje bronią i materiałami wybuchowymi we Włoszech; ale mogłyby
być sprowadzone one z Francji lub Pakistanu na krótko przed zamachem. Ma ona
powiązania w Afganistanie, co każe uznać za prawdopodobny jej związek z Osamą
bin Ladenem - twierdzi DIGOS, według "Corriere della Sera". (reb)
uwazam ze konsulat jest milym miejscem, jest wiele imprez kulturalych, wystaw,
podaja wino i wodke i kielbase kolbuszowska. Sa ciastka, szatnia za darmo i dla
tyc z brudnymi butami jest pucybut, sa swize kolnierzyki dokoszul. Czasami
mozna spotkac tam i pana Brzezinskiego i pania Notsobright Magdalenke -
katoliczke Pragi. Jednym slowem nie narzekajcie, konsulat jest lepszy niz
autobus na lotnisko w warszawie, nie okradna was. A jezeli nie jest to wasz
gust to wpadnijcie na chwile do konsulatow Francji, Austri , albo Iraku. Teraz
w tym ostatnim moga was pomacac za darmo.
Biurokracja francuska! Brawo!
Obywatelom polskim nie potrzeba wiz do Francji od dawna, zanim weszlismi do
Unii. Natomist faktem jest, ze papiery musza byc dokladnie skomletowane wg.
listy, ktora wam podali : ty, jako obywatel polski - akt urodzenia
(przetlumaczony przez tlumacza przysieglego) oraz tzw. certificat de coutume,
ktory wydaje konsulat oraz wazny paszport. Jezli chcesz, to podaj mi na moj
adres gazetowy nr tel. tego merostwa i nazwisko osoby, przymujacej twoje
dokumenty, to postaram sie jej wytlumaczyc, jak wyglada sytuacja prawna
polskich obywateli w tej kwestii.
Powodzenia
Ps. Administracja francuska mnie juz niczym nie zadziwi; mi tez powiedzeli, ze
francuski dowod osobisty mojego ojca, nie jest dowodem, ze byl obywatelem
francuskim!!!
-ski czy -ska?
Mamy pewien problem z typowo polskim nazwiskiem kończącym się na –
ska (r.żeński) lub –ski (r.męski). Ponoć konsulat może wpisać w
paszporcie dla urodzonej we Francji dziewczynki, dowolną końcówkę -
na życzenie rodziców (oboje są Polakami). Dziewczynka może się
nazywać –ski lub –ska. Spotkałem się z twierdzeniem, że jeżeli
dziewczynka pozostanie we Francji to lepiej aby jej nazwisko
kończyło się na –ski i oczywiście bez znaków diakrytycznych
charakterystycznych dla polskiego alfabetu. Jednak w przypadku
powrotu do PL, ta forma będzie dziwaczna i ponoć nie będzie łatwo to
zmienić. Czy macie jakieś doświadczenia w tej materii?
Elzbieto, na razie na przyklad Polacy nie maja takiej wolnosci funkcjonowania we
Francji, jak maja Kalifornijczycy w Idaho (przypominam, ze wielu z nas
obowiazuja karty pobytu, jako, ze sa one warunkiem koniecznym do uzyskania
pozwolenia na prace).

Inna rzecza sa roznice w politykach emigracyjncyh dot. ludzi spoza UE, co
tlumaczyloby koniecznosc konsulatu. No, ale konsulat to jak wiadomo nie
ambasada. Ambasada zajmuje sie bowiem dyplomacja, kultura, nauka, i roznymi
takimi, a UE chyba nic w specyfice regionalnej tych dziedzin nie zmienila, czy
sie myle? Tzn. nawet jesli zatrzymamy sie na rzeczach tak powierzchownych jak
roznice jezykowe..
No nie wiem. Nie mam przekonania co do koniecznosci istnienia ambasad, ale nie
wydaje mi sie, ze akurat fakt wejscia do UE zmienia w wazny sposob nasz na
ambasady poglad.
nie wiem jak dlugo potem czeka sie na carte...ale jako kraj nalezacy do UE, nie musimy juz carte
posiadac i mozemy przebywac na terenie Francji dowolnie...komplikacje przy podjeciu pracy, ale to
wtedy zatrudniajacy wystepuje do prefektury o wydanie pracowniczej wizy.
bylam wlasnie w konsulacie dowiedziec sie jak zalatwic PACS...trzeba przez tribunal d'instance,
potrzebny odpis aktu urodzenia i wyciag z USC o zdolnosci do zawarcia zwiazku malzenskiego
(poniewaz w PL nie ma takiej formy ustalenia partnerstwa jak PACS, trzeba wystapic o taki wniosek i
lepiej go wydobyc w PL niz prosic polski konsulat, licza sobie bowiem slono ok 200 euro za wydobycie
jednego takiego zaswiadczenia...) co do reszty jeszcze nie wiem. niewatpliwa zaleta jest wspolnota
majatkowa i prawne zalegalizowanie zwiazku...wiec PACS reguluje sprawy spadkowe, opieki nad
dziecmi itp...zalezy tez czy PACs zawierany jest pomiedzy osoba narodowosci francuskiej a osoba obca
czy pomiedzy dwojka przybyszow wada jest z pewnoscia biurokracja i masa dokumentow jakie
trzeba zalatwic. napisze jak sie dowiem czegos wiecej.
hej gaba, moj slub jest za tydzien i jestem na biezaco z papierami,
skopiuje ci mejla z konsulatu w tej sprawie:

"Do zawarcia malzenstwa na merostwie sa Pani potrzebne:
- odpis zupelny aktu urodzenia
- zaswiadczenie o zdolnosci prawnej do zawarcia malzenstwa
- wyciag z prawa polskiego tzw. certificat de coutume wydawany przez
Konsulat RP

Dwa pierwsze dokumenty moze Pani odebrac w Polsce. Przetlumaczyc je
Pani moze w Konsulacie RP lub u kazdego tlumacza przysieglego na
terenie Francji (lista tlumaczy jest podana na naszej stronie
internetowej)."
skoro jesteś tak wygadany to aż dziw ,że jestes bezrobotny
ale musisz wiedzieć , bo pewnie nie byłeś na tej lekcji albo w szkole nie było
przedmiotu logiki , że najważniejsze jest co się mówi a nie ile sie mówi
a w kasie trzeba mieć także inne zdolności , koncentracji , szybkiego liczenia
w pamięci bo jak nie to pensji zabraknie na wyrównanie braków
a tak na marginesie to jak ktoś przyjeżdża do Polski po coś
wobec tego to on powinien się uczyć np. historii czy też oozyskać informacje
dotyczącą geografii , cen , komunikacji a nie Polacy uczyć się gościa ,żeby on
czuł się jak u siebie w domu
jak widać na twoim przykładzie to ,że 7 mln turystów przyjechało do Krakowa nic
ci nie dało a zarobili ci , którzy prowadza biznesy gastronomiczne i
niekoniecznie muszą mówić w j.angielskim
oni robia kasę i nie mieli czasu uczyć się języków obcych bo w szkole to można
tylko osłuchać się języka a nie nauczyć

to tak jak Francuzka miała pretensje do urzędu ,że nikt po francusku nie
rozmawia a to ,że do urzędu wysłano ją bez pomocy z konsulatu Francji to było w
porządku
czyli konsulat nie musiał pomagać a polski urząd powinien mówić po francusku
to jakaś paranoja
Wizy USA do paszportow francuskich
Ale jaja. Moj kumpel ze studiow jest francuzem i mieszka w kanadzie ale nie
ma obywatelstwa i nie moze jechac do USA na swoim francuskim paszporcie no
chyba ze wykupi wize za 100 $ !!

A to dlatego ze francuzi zmienili paszporty i stare staly sie niewazne i nie
uprawniaja do podrozowania, a jesli tak to wylacznie z wizami do wszyskich
krajow co sie udaje, jedynie wolno na nich wjechac do Francji.

Co lepsze to konsulat francuski NIE wyrabia paszportow (oprocz naglych
wypadkow - daja paszport tymczasowy) i aby miec nowy trzeba wrocic do
francji ... he he he

Jak widac pomrocznosc przekracza granice Najjasniejszej ...
ja też mieszkam w 92 i na każdym spotkaniu urzędnik był bardzo miły, nikt nie
robił wrażenia nielubiącego obcokrajowców :). Na wstępie usłyszałam : acha, UE,
Polska, mąż Żaba..ok: karta będzie na 10 lat bo to standard. Dostałam listę
dokumentów do dostarczenia i wyznaczono mi spotkanie na konkretny dzień - razem
z małżonkiem. Małżonek się wylegitymował :) i tyle. nikt nie miał rogów, nie był
nieuprzejmy.
Nie lubię takich uogólnień jak w poprzednim poście.
Mój mąż w Polsce też miał różne nieciekawe przejścia, związane z kartą pobytu i
pozwoleniem o pracę (wtedy jeszcze jako kawaler) i też mogłabym uogólniać, ale
co urzędnik to inne zachowanie.
Może fakt, że ślub odbył się w Polsce i wszystkie dokumenty były wydane przez
konsulat w Wawie a nie we Francji się liczy, ale to tylko przypuszczenie...
ok rok temu i rowniez gdzies ktos mnie straszyl, ze mozna tlumaczyc tylko we
francji:) co jest nie prawda:) do dzisiaj kazdy inny dokument tlumacze w
Polsce:) Pewnie, ze konsulat chce zarobic;) Musisz miec jeden papier wydany
przez konsulat i on juz bedzie wydany po francusku a reszte pamietam, ze
tlumaczylam w Polsce czyli akt urodzenia i dokument wydany przez wlasciwy twemu
miejscu zamieszkania(zameldowania)w Polsce, urzad miejski, stwierdzajacy, ze
jestes stanu wolnego wydadza Ci go tylko jezeli bedziesz osobiscie badz rowniez
trzeba zalatwiac przez konsulat. Ja wolalam tak zrobic bo bylo taniej i szybciej
i wygodniej.
pozdrawiam i zycze powodzenia:)

Ja lubię te sprawy wizowo-paszportowe. Jeśli komuś kończy się wiza w dniu,
kiedy się kończy paszport to zgodnie z tutejszymi zasadami, prościej będzie się
mu powiesić:
1. Home Office nie przedłuży wizy szybciej niż w ostatnim miesiącu starej wizy
i wymaga conajmniej paszportu ważnego na sześć miesięcy.
2. Polski konsulat nie wyda nowego paszportu w danym kraju, jeśli wiza nie jest
ważna na conajmniej trzy miesiące 'do przodu'.
3. Żadan konsulat nie wyda wizy jeśli w paszporcie nie ma co najmniej
trzymiesięcznej wizy (tak mi powiedzieli w konsulacie Marokanski i zostalo
potwierdzone przez konsulaty Holandii i Francji)

I pomyśleć, że to wszystko dzięki carzycy Katarzynie (nota bene, mieszczance ze
Szczecina)
ale jest tam zimno, co?
Wiem, ze tak naprawde to Quebec jest billingue, trzeba znac francuski i
angielski, ale kto dzis nie zna angielskiego?
ja juz bylam emigrantka we Francji (imigranci nie sa tam mile widziani) i
przeszlam przez etapy prac fizycznych, teraz w Polsce mam ciekawa prace, sama o
wszystkim decyduje, raczej nie wyobrazam sobie siebie jako kelnerki, nie te lata
trzeba sie nastawic, ze nie bedzie sie tam kierownikiem, ale raczej asystentka
na poczatek, ale chyba imigranci sa tam traktowani jak normalni ludzie
Caly czas mam na mysli legalna imigracje, poprzez konsulat Quebecki
Z mieszkaniami to slyszalam, ze sa problemy w Montrealu, czy po np.5-10 latach
mozna juz tam sie czuc jak u siebie?
ile lat trzeba przepracowac tam na emeryture?

A swoja droga, to ta opinia o Sorbonie jest strasznie w swiecie przesadzona
ja z kolei zrozumialam, ze Basi chodzi o konsulat Francji w Polsce. Wyrazila
sie konsulat francuski a nie polski. W tym przypadku najlepiej jest
skontaktowac sie z najblizszym konsulatem i zaciagnac jezyka.Mozna sprobowac na
stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Francji. Na pewno sa tam
informacje dotycze praktyk dla studentow zagranicznych.
No pewnie, ze mu sie chce. Rzucac jajkami i farba w feministki, pikietowac
konsulat Francji w Krakowie (protest przeciwko rocznicy zdobycia Bastylii heh),
agitowac przeciwko UE, zaklocac ( w stylu Leppera) parade wojsk NATO w
Szczecinie, szalec na stadionach etc.

Rzeczywiscie aktywnosc godna pochwaly, ba, ja mysle, ze nalezy mu sie pomnik !!!
DO CHĘTNYCH: CO WARTO SFOTOGRAFOWAC?
DO CHĘTNYCH: CO WARTO SFOTOGRAFOWAC?
Chciałbym, byśmy podpowiedzieli naszym ambitnym i chętnym, jakie obiekty
powinny byc sfotografowane i jak połaczone. Moze sa chetni anie mają wiedzy?
Pokażmy nie tylko Starowke!

Ja stawiam na budynki 3 konsulatow z okresu II RP:
Mickiewicza 20 -Konsulat Belgii
Mostowa 30 - Konsulat Francji
Bydgoskiej 36 - Konsulat Niemiec

Poza tym 4 zamki średniowieczne:
1) Krzyżacki
2) Złotoria
3) Dybowski
4) Mala Nieszawka
W Toruniu był już konsulat USA
25 VI 1885 roku został utworzony w Toruniu wicekonsulat Rosji , podlegający
konsulatowi generalnemu Rosji w Gdańsku. Dnia 11 I 1906 roku powstał w naszym
mieśćie konsulat USA - ze względu na powiększającą się skalę emigracji z
terenów państwa rosyjskiego ( granica była 10 km. od Torunia , na Drwęcy ). W
II Rzeczypospolitej w Toruniu istniały : Konsulat Generalny Niemiec na ul.
Bydgoskiej , Konsulat Francji na ul. Mostowej , Konsulat Belgi na ul.
Mickiewicza i Konsulat Peru . Po wojnie , do 1949 roku działała w Toruniu
Agencja Konsularna Francji . Obecnie mamy dwa konsulaty : Peru i Słowenii.
Lyon to stolica gastronomiczna Francji (przynajmniej tak uważają jego mieszkańcy)
i dawny ośrodek tkactwa - (np.jest muzeum tkanin)

Na pewno stare miasto- Saint Jean i nad nim Fourviere- jeździ tam kolejka -
funiculaire, lub jesli się znajdzie, to można się wspiąć schodkami obok dworca
Saint Paul- jeśli dobrze pamiętam -montee St Bartelemy
Ciekawa dzielnica to granicząca z placem des Terraux (przy Hotel de ville)La
Croix Rousse- tam znajdowały się warsztaty tkaczy (Lyon słynie z jedwabii) tzw.
Canuts i jest wiele ciekawych przejść przez budynki, używanych w czasie powstania
Canuts.

W centrum(między Rodanem a Saoną) słynny place Bellecour, przy nim głowna ulice
handlowa -rue de la Re(-publique), w lipcu wiele super wyprzedaży

Po drugiej stronie Rodanu- uniwersytety, pewno zamknięte na czas letni
Naprzeciw odkryty basen, gdzie mozna się schłodzić pod okiem przechodniów.

Warto się przejechać do Lacroix Laval- ładny park naturalny, muzeum lalek

W centrum, przy dzielnicy ludzi bogatych '6' ładny park de la tete d'or, rosarium
itp. W tej okolicy również znajduje się polski konsulat.
Na terenie Torunia umieszczono 3 zagraniczne przedstawicielstwa.
Konsulat Francji mieścił się przy ulicy Mostowej, Belgii – przy Mickiewicza 20
(piękny dom !!!popada w ruine ), Trzeciej Rzeszy – przy ulicy Bydgoskiej
34/36, naprzeciw milicji -policji (dzisiejsze przedszkole). Dzięki temu
ostatniemu Torunianie mogli „podziwiać” flagę ze swastyką już na wiele lat
przed wojną !!!!!!!
laband napisał:

> wierzysz czi niy Twoja rzecz - jo by mog sam wiyncyj padac, np o tych tzw
> suiedmiu pokolyniach i o tym "bajzlu" we konsulacie abo ambasadzie
>
> ale co to mo za znaczynie w tym synsie

Nie ma zadnego znaczenia Laband, tylko to ze burdel musial byc. Moj kolega
zginal w wypadku w RFN w drodze do Francji i musiala rodzina sprowadzic zwloki.
Musieli to zalatwiac przez konsulat. Takiego chamstwa i bajzlu to oni nie
widzieli nigdy. Czyli nic sie nie zmienilo to juz byla III RP. Koncze i zycze
milego dnia
do Jacky pilne
Mam dosyc skomplikowana sytuacje , moj szwagier w 1971 roku wyjechal z Polski z
Tarnowa do Francji, dwukrotnie rozwiedziony , 3 dzieci. Obecnie zmuszony jest
wrocic do Polskiego Domu Seniora do Krakowa, tutaj posiada karte resident,
niewazny paszport polski wystawiony wczesniej przez konsulat w paryzu i brak
dowodu. Powiedziano nam ze moze w Polsce wyrobic sobie i dowod i paszport.
Jakie dokumenty musi zlozyc? czy potrzebna mu bedzie metryka urodzenia?
Urodzil sie w Tarnowie, jego mozliwosci poruszania sie sa ograniczone wrecz
niemozliwe, w Polsce bedzie za tydzien, jak uzyskac metryke jesli bedzie
potrzebna? Dziekuje serdecznie za szybka odpowiedz.
Postaram sie odpowiedziec :Szwagier ma obywatelstwo polskie i nadany numer
PESEL. Do Polski przyjedzie za tydzien z tymczasowym paszportem( waznym
miesiac) wydanym przez konsulat w Paryzu.Starego dowodu nie posiada, w 1971 byl
zobowiazany oddac po otrzymaniu paszportu( takie to byly czasy).Ostatnie
zameldowanie przed wyjazdem bylo w Wierzchoslawicach k/ Tarnowa.
Czy jest mozliwe stale zameldowanie w tym Domu Seniora, czy tez pozostawic moze
adres staly za granica a tymczasowo zameldowac sie w Krakowie. Nie znamy prawa
w tym zakresie.
1 malzenstwo( i rozwod) bylo w Polsce, drugie malzenstwo ( i rozwod) we Francji.
Czekam na odpowiedz i goraco dziekuje.
Konsulat Francji
Konsulat Francji był w Toruniu w latach międzywojennych ,i potem do roku 1948.
Konsulat mieścił się na ulicy Mostowej. Ostatnio przyjeżdża do naszego miasta
dużo turystów z Francji , więc może konsulat tego kraju byłby potrzebny.
Obecnie konsulaty Francji istnieją w Krakowie , Gdańsku , Łodzi , Szczecinie ,
Opolu , Poznaniu i we Wrocławiu.
no ladnie, wiecej takich!
Przede wsztstkim to co ci ludzie sobie mysla, ze Wlochy to jakis Eldorado?! Nie
znaja ani slowa po wlosku (po angielsku pewno tez nie) i mysla ze jak wyjada to
kokosy na nich spadna! A potem wyrabiaja nam zagranica opinie, tacy robole -
zebraki.
Mieszkam na poludniu Francji, w Bordeaux, i moge wam powiedziec co sie dzieje z
tymi osobami co ich konsulat nie moze odnalezc, ja wiem gdzie oni sa: chleja
wodke na ulicy, grupy po 10 osob, klna, dra ryje i mysla ze rzadza zajetym przez
siebie kawalkiem chodnika! Czuja sie jak u siebie! A ludzie sie boja kolo nich
przechodzic, i tylko czasem slysze komentarz "to polacy". Plakac sie chce!
Ja naprawde kocham Polske, ale powiem wam szczerze ze tu zagranica po prostu
boje sie przyznac, ze strachu ze ktos mnie skojarzy z tymi ludzmi.
Co rozumiesz przez podwojne obywatelstwo?
Jesli dziecko urodzi sie we Francji z matki Polki i ojca Francuza, otrzymuje
obywatelstwo francuskie.
Aby dziecko mialo obywatelsto polskie musisz zlozyc francuski akt urodzenia
wraz z tlumaczeniem przysieglym w USC Twojego ostatniego stalego pobytu w PL
wraz z prosba o umiejscowienie aktu urodzenia (taki druczek dostalam na miejscu
w USC).
Z polskim aktem urodzenia nalezy udac sie do Urzedu Miasta do wydzialu
meldunkowego i poprosic o zameldowanie dziecka oraz nadanie nr PESEL.
To chyba tak w skrocie. Wszystko mozesz rowniez zalatwic przez polska ambasade
lub konsulat... za odpowiednia oplate.

Jednak dla wladz polskich dziecko bedzie mialo obywatelstwo polskie i tylko
polskie, a dla wladz francuskich francuskie.
Polska nie uznaje podwojnego obywatelstwa.
Wypadek polskiego autokaru we Francji
Wycieczka pielgrzymów pochodziła z parafii Św. Mikołaja w Szczecinie,
Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach oraz Miłosierdzia Bożego w Stargardzie
Szczecińskim. Jak poinformował polski konsulat, autobus pochodził ze Skawiny
(woj. małopolskie), był obsługiwany przez przewoźnika Orlando Travel.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4331232.html
Po rundzie telefonicznej po konsulatach w roznych krajach okazalo
sie, ze wcale nie jest to taka prosta sprawa. W Strasbourgu
powiedziano mi, ze moge tam glosowac, jak mi w Monachium wystawia
zaswiadczenie, ze moge tam glosowac (bo podlegam pod konsulat w
Monachium). W Monachium powiedziano mi, ze nic im o tym nie wiadomo,
i ze w ogole nic im nie wiadomo na tematy zwiazane z wyborami,
najlepiej zadzwonic za 2 tygodnie. Na moja sugestie, ze przeciez
nigdzie nie jestem zapisana do konsulatu w Monachium i ze mozna by
przyjac, ze mieszkam w Polsce i akurat spedzam w wakacje we Francji
powiedziano mi, ze jeszcze nie maja opracowanej takiej opcji i ze
sprawa jest skomplikowana.
Ciekawe, czy uda nam sie w ogole zaglosowac. Bo teraz mowia, zeby
dzwonic za 2 tygodnie, ale boje sie, ze wtedy tez nic nie bedzie
wiadomo, a potem juz bedzie za pozno i saionara, Pech gehabt, nie
zaglosujecie..
mozesz, ale wtedy urzad zarzada od Ciebie
poswiadczenia zameldowania malej w Polsce, a przeciez nie musisz
tego robic - i zacznie sie cala szopka administracyjna.

Poswiadczeniem obywatelstwa jest polski paszport - mozesz o niego
wystapic w konsulacie (wtedy konsulat wystepuje z wnioskiem o
nadanie numeru PESEL).Najwazniejsze, aby corka miala polski paszport
przed ukonczeniem 18 roku zycia, wiec czasu masz sporo.

Sama mialam podobne dylematy ( we Francji), na razie zdecydowalam
sie poczekac i nie gnac na sile do konsulatu, bo troche nam nie po
drodze, najwazniejsze, aby mala miala umiejscowiony akt urodzenia w
Polsce, reszte zdarzysz pozalatwiac do 18tki
witam jestem mama 5 tygodniowego Dominika. mieszkamy w 93
departamencie koło Paryza. za miesiac jedziemy na wakacje do Polski
i właśnie wyrabialiśmy paszport (to trwało 2 tyg) ale koszmar z
jakimi ludzmi musieliśmy sie zetknąć w konsulacie. Historia!
załatwialiśmy w Paryżu. Bardzo niekompetentni URZĘDNICY. jestem we
francji juz prawie 3 lata i rózne sprawy załatwiałam zazwyczaj we
francuskich urzedach ale takiej instytucji jak konsulat polski nie
spotkałam. naprawde. zycze powodzenia. apropos czy do przekroczenia
granicy potrzebuje polski akt urodzenia dziecka, jak mały urodził
się tutaj? strasza mnie w konsulacie ze tak. ale to bez sensu mam
juz paszport ale podobno bez tego swistka nie wyjade. to chore.
pozdrawiamy.
Prywata do feline
We Francji zaczely sie szczepienia przeciw grypie A i chyba dlatego
konsulat przyslal nam maila z pytaniem czy chcemy sie szczepic.
Jesli tak, to wystarcxzy odpisac, wskoczyc w pociag i pojechac do
konsulatu w Pradze. Do Pragi zawsze chetnie sie wybiore ale nie wiem
czy pretekst jest dobry, tym bardziej, ze jestem w koncowej fazie
leczenia le zona. Doradz wiec prosze i z gory dziekuje za
opinie.
Zabił żonę i zakopał ciało w ogrodzie
Makabryczna zbrodnia pod Krakowem. 36-letni Polak zamordował swoją żonę
Hinduskę, a zwłoki zakopał w ogrodzie obok domu. Kobiety od kilku dni
poszukiwał konsulat Indii w Polsce oraz jej siostra.

Mąż zamordowanej z wykształcenia jest historykiem sztuki. Dziesięć lat temu
wyjechał z Polski; najpierw do Francji, potem do USA, gdzie poznał swoją żonę.
Wkrótce oboje przenieśli się do Anglii. W kwietniu tego roku mężczyzna
przyjechał do Polski, kilka tygodni potem ściągnął do kraju żonę.
Roman Polański ma podwójne obywatelstwo francuskie i polskie, dlatego
przysługuje mu prawo do pomocy konsularnej ze strony polskiego MSZ - mówił
dziennikarzom Radosław Sikorski.
www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/?id=114869

Polski konsulat w Bernie włączył się w sprawę reżysera Romana Polańskiego.
(..)Na pytanie, czy Roman Polański ma polski paszport, konsul Chojecka
odpowiedziała: "nie wiemy o tym, żeby się zrzekał polskiego obywatelstwa".
www.wprost.pl/ar/172942/Polski-konsulat-oferuje-pomoc-Polanskiemu/

Matka Polańskiego miała obywatelstwo polskie. W Polsce w sprawach
obywatelstwa obowiązuje prawo krwi, we Francji w 1975 obowiązywało prawo
ziemi.
Lecialam z nimi 30-ci lat temu, z Paryza do Ameryki Poludniowej,
byli tani.
Ale do konca zycia nie zapomne, bo na powrotna trase nie chcieli nas
wziac. Jak rowniez tuzin pozostalych Francuzow. Poszlismy do
konsulatu Francji w Bogocie, i oni nam powiedzili ze Avianca wbija w
butelke od (wtedy) miesiecy, i ze konsulat kazdego dnia zbiera tuzin
jesli nie wiecej Francuzow, ktorzy nie maja jak do domu doleciec. W
taki to sposob spedzilam z mezem 4 dni w Bogocie, czekajac kazdego
dnia na cynk z konsulatu, czy w koncu ta skubana Avianca nas wezmie
czy nie. Dodam ze hotel w Bogocie to na nasz koszt byl - to tak
gdyby ktos chcial zadac naiwne pytanie.

Innymi slowy nie polecam.
Kraj taki sam jak inny, naprawdę rozpuściły Was te unijne paszporty :P
Z Hinduskim paszportem niestety nie tak łatwo po świecie podróżować.

Odkąd Polska przystąpiła do strefy Schengen to niestety wiz nie wydaje się już tak łatwo jak kiedyś. Dokumenty wymagane przez Konsulat Polski są takie same np Konsulat Francji czy Hiszpanii.

annaspytek, odpowiedziałam Ci już na Polkach w Anglii odnośnie zaproszenia.
Twoja wycieczka do Konsulatu niewiele da, bo to nie dla Ciebie wiza. A na ładne oczy (Twoje) koleżance nie wbiją pieczątki w paszporcie.
Na tej wizie koleżanka mogłaby sobie wjechać do dowolnego kraju w Strefie Schengen więc stąd te wszystkie obostrzenia.

Poza tym wiza nie jest robiona w jeden dzień, zajmuje to ok 15 dni.
Zapoczątkowana w 1789 i trwająca ho-ho-ho i jeszcze trochę. W zasadzie to nie
mam pojęcia, jaką cezurę wyznaczyć na koniec rewolucji. Uchwalenie pierwszej
konstytucji? Imo odpada, bo dalej były zamieszki i zmiany we francji.
Dyrektoriat? Może konsulat? Nie wiem ;(

Powodowana niechęcią społeczeństwa do rządów absolutnych, zaangażowaniem się
Francji w liczne konflikty z których wyniosła ona same straty, brakiem
jakiegokolwiek wpływu burżuazji i reszty stanu 3 (najliczniejszy stan) na władzę.
9.VII.1789 - ustanowienie Kontytuanty
5/6 sierpnia 1789 - dekret o zniesieniu powinności feudalnych
26 sierpnia 1789 - deklaracja praw człowieka i obywatela.
wrzesień 1791 - uchwalenie pierwszej konsytucji burżuazyjnej.
czerwiec 1793 - druga konstytucja (terror jakobiński i przewrót 8 termidora 1794).
wrzesień 1795 - trzecia konsytucja.
Później przewrót 18 brumera 1799 i wprowadzenie konsulatu przez Napoleonka.

To coś, czego nie wiem: różnice i podobieństwa ideologiczne i programowe między
Komitetem Narodowym Polskim a Towarzystem Demokratycznym Polskim. Plus
przedstawiciele :)
Powtarzam odpowiedź:

Zapoczątkowana w 1789 i trwająca ho-ho-ho i jeszcze trochę. W zasadzie to nie
mam pojęcia, jaką cezurę wyznaczyć na koniec rewolucji. Uchwalenie pierwszej
konstytucji? Imo odpada, bo dalej były zamieszki i zmiany we francji.
Dyrektoriat? Może konsulat? Nie wiem ;(

Powodowana niechęcią społeczeństwa do rządów absolutnych, zaangażowaniem się
Francji w liczne konflikty z których wyniosła ona same straty, brakiem
jakiegokolwiek wpływu burżuazji i reszty stanu 3 (najliczniejszy stan) na władzę.
9.VII.1789 - ustanowienie Kontytuanty
5/6 sierpnia 1789 - dekret o zniesieniu powinności feudalnych
26 sierpnia 1789 - deklaracja praw człowieka i obywatela.
wrzesień 1791 - uchwalenie pierwszej konsytucji burżuazyjnej.
czerwiec 1793 - druga konstytucja (terror jakobiński i przewrót 8 termidora 1794).
wrzesień 1795 - trzecia konsytucja.
Później przewrót 18 brumera 1799 i wprowadzenie konsulatu przez Napoleonka.

To coś, czego nie wiem: różnice i podobieństwa ideologiczne i programowe między
Komitetem Narodowym Polskim a Towarzystem Demokratycznym Polskim. Plus
przedstawiciele :)
OT - obywatelstwo polskie
Potwierdzeniem obywatelstwa polskiego dziecka urodzonego zagranicą ( co najmniej jeden z rodziców Polak) jest dowód lub paszport. Samo tłumaczenie i umiejscowienie aktu urodzenia nie 'załatwia' potwierdzenia obywatelstwa. Dane z konsulatu.

Moja córka oficjalnie jeszcze nie ma polskiego, choć to absurdalne, bo Matka-Polka jestem - bo nie mamy (obowiązek obecności obojga rodziców) czasu ani ochoty na wyprawę 300 km do konsulatu.Obiecałam sobie, ze załatwię to zanim skończy 18 lat - mam czas. Tym bardziej, ze we Francji polski konsulat dla dzieci do 5 lat wydaje paszporty ważne jeden rok. Koza jeździ na francuskim dowodzie i ma się dobrze. Taka mam przynajmniej nadzieję.
embeel napisała:

> Potwierdzeniem obywatelstwa polskiego dziecka urodzonego
zagranicą ( co najmni
> ej jeden z rodziców Polak) jest dowód lub paszport. Samo
tłumaczenie i umiejsco
> wienie aktu urodzenia nie 'załatwia' potwierdzenia obywatelstwa.
Dane z konsula
> tu.

Fakt...
nie sadzilam jednak ze dziecko urodzone np w Chinach i jego obydwoje
chinscy rodzice postanowia umiejscowic akt w polskim urzedzie
poprzez konsulat, wydawalo mie sie to oczywiste ze ktores z rodzicow
musi byc Polakiem bo w Polsce obowiazuje prawo krwi a nie ziemi

> Tym bardziej, ze we Francji polski konsulat dla dzieci do 5
> lat wydaje paszporty ważne jeden rok. Koza jeździ na francuskim
dowodzie i ma
> się dobrze. Taka mam przynajmniej nadzieję.

Jesli dziecko ma polski akt urodzenia - umiejscowiony akt urodzenia
w PL -oraz PESEL to mozesz wystapic z wioskiem o 5 letni. W
konsulatach obowiazuja takie same przepisy jak w PL...
Mi tez takich farmazownow udzielali, zadzwonilam do ministerstwa
rzodowego w W-wie, podano mi odpowiednie przepisy z paragrafami
ktore to reguluja i z ta wiedza wystapilam o wydanie takiego
paszportu, nie bylo problemu
czwarty konsulat bedzie w Toruniu.
czwarty konsulat bedzie w Toruniu.
Po Słowenii, Peru i Litwie czas na Francję. Bedzie to ściśle
nazywając - filia Ambasady Francji z attache Pascalem Schallerem.
Konsulat jest przewidziany nie tylko na całę kuj-pom, ale i na 3
inne wojewodztwa (cały region północno-zachodniej Polski).

Pierwsze zamierzenie: Dni Frankofonii w Toruniu
głowny nacisk: szerzenie kultury francuskiej, współraca naukowa,
edukacyjna, kulturalna i językowa.
Siedziba: Torun, Kopernika 20.

Takie filie ambasad Francji są przewidziane 4 na Polskę, ta jest
druga po Wrocławiu. Filię tworzy i finansuje Instytut Francuski w
Paryżu.
Konsulaty wspolczesne oczywiscie nie sa atrakcja, bo są zwyklymi
instytucjami, jak PIP czy UM. Ale dawne? Oczywiscie!
Przeczytajcie:
pl.wikipedia.org/wiki/Konsulaty_w_Toruniu
Gazeta mogłaby zainicjowac akcję opatrzenia dawnych budynków
konsulatów - tablicami. Byłaby to świetna atrakcja dla turystów. A
koszt mosiężnej tabliczki pewnie nie jest za duży, zwłaszcza w
stosunku do darnmowej reklamy gazety na lata. Myśle o tablicach na:

1) kamienica róg Warszawskiej i Placu 18 Stycznia: Konsulat Rosji
(1874-1914)

2) budynek ceglany Curie Sklodowskiej 27 (dzis Szpital Psychiatr.)
Konsulat USA, 1906-18

3) Bydgoska 34/36: do 1922 w tym budynku był Konsulat Francji, 1922-
1939 - Konsulat Generalny Niemiec

4) Bydgoska 60: do 1922 w tym budynku był Konsulat Generalny Niemiec

5) kamienica Mostowa 30: Konsulat Francji (1922-47), wczesniej do
1922 na Bydgoskiej 34/36

6) Konsulat Belgii: Mickiewicza 20 (1920-39)

7) Konsulat Peru (1920-39), nie wiem gdzie.

Przy każdej tablicy kilka zdań opisu. Głownie warto by opisac Rosję
i Francję, gdyż sa na Starówce. Ale nie tylko, zwłaszcza w dobie
poszukiwania atrakcji poza Starym Miastem - warto wszystkie.
em jest, ze jak sa porywani Niemcy czy Francuzi
to rzady Niemiec i Francji ntychmiast wyslaja swoich negocjatorow, nie liczac
sie z opinia kraju, w ktorym doszlo do porwania (takze i Pakistanu); po prostu
robia wszystko, by bronic swoich obywateli, i zeby ci wyszli bez szwanku;
takze w sprawie marynarzy ze statku porwanego w Somalii tez nie slyszalo sie o
specjalnym zaangazowaniu polskiego MSZ. Zreszta, potwierdza to pewna regule:
kilka lat temu sam zalatwialem adwokata i pomagalem kilku paniom z Polski,
ktore policja zgarnela (a potem zaknela w areszcie sledczym) za to, ze
sprzataly na czarno; poszedlem z mezem jednej z pan do ko´nsulatu, a tam
bezczelny urzedas "konsul" powiedzial, ze jego to nie obchodzi, i ze to nie
nalezy do zakresu jego dzialan; na moja odpowiedze, ze niemeickie
przedstawicielstwa dyplomatyczne zachowuaj sie jednak inaczej w stosunku do
swoich obywateli bedacych w potrzebbie, odpowiedzial, ze "tu jest polski
konsulat a nie niemiecki"; uwazam, ze w Pakistanie bylo podobnie: przez dlugi
czas polscy dyplomaci g... robili, oddajac cala inicjatywe Pakistanczykom,
ktorym zwisa zycie poslkiego inzyniera; taka jest smutna prawda o polskim MSZ;
chyba - z pomoca pana Schnepfa - jedyna sprawa, ktora sie zajmuja, to
odszkodowania dla organizacji zydowskim za tzw. mienie"
26 pielgrzymkowiczow zabitych w wypadku
Francja: 26 osób zginęło w wypadku polskiego autokaru.
Kolejne dwadzieścia cztery są ranne - informację tą potwierdził już polski
konsulat. Autokar wiózł 61 pielgrzymów do miejscowości Grenoble we wschodniej
Francji. Pielgrzymi pojechali do Francji w ramach parafialnej wycieczki.
Pochodzą ze Szczecina, Stargardu i Mieszkowic. Autokar miał wadliwe hamulce,
nie wyrobił się na ostrym, typowo górskim zakręcie. Wiózł 50 pielgrzymów do
miejscowości Grenoble we wschodniej Francji. Pielgrzymi wracali z Sanktuarium
Matki Bożej w La Salette. Wyruszyli z Polski 10 lipca, mieli wrócić w
najbliższy wtorek. Wycieczkę zorganizowała parafia św. Mikołaja w Szczecinie.
Autokar przekoziołkował, stoczył się do koryta pobliskiej rzeczki Romanche i
stanął w płomieniach. Trwa akcja ratunkowa. Początkowo pożar próbowali gasić
okoliczni mieszkańcy, później przyjechała straż pożarna. Świadkowie mówią o
apokaliptycznym widoku.
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=17&news_id=164434&layout=1&forum_id=40394&page=text
Czay poskie wladze nareszcie zaczna kontrolowac pielgrzymkowe autobusy czy
dalej beda liczyly na cud boski ?
Jak to co? Przecież konsulat przede wszystkim ma się troszczyć o
obywateli swojego kraju przebywających casowo lub stale w innym
państwie (pomoc prawna, administracyjna, w nagłych wypadkach). To,
że konsulaty amerykańskie są utożsamiane z miejscem, gdzie wydaje
się wizy, wynika tylko ze specyfiki tamtejszego prawa imigracyjnego,
ale generalnie powinno być dodatkowym zadaniem takiej placówki.
Popatrzmy na krakowski konsulat Francji - tam też niegdyś wydawano
wizy, a teraz, kiedy są już niepotrzebna, konsulat nadal działa i
może się skupić na reprezentowaniu interesów obywateli Francji.
Podobnie będzie z konsulatem USA, a pracy jego urzędnikom nie
braknie, bo przecież coraz więcej Amerykanów przebywa w Polsce.
Konsulat USA chce wyprowadzić się z ul. Stolars..
Na Stolarskiej są trzy konsulaty: Francji, USA i NIemiec. Amerykański jest
najmniejszy. W Krakowie jest jeszcze m.in. konsulat Rosji (po przeprowadzce),
Ukrainy, Austrii. Wszystkie śa w podobnej wielkośći budynkach. Ale amerykański
jest najmniejszy. Jeszzce w latach 80tych jak został podniesiony rangi Konsulatu
Generalnego prowadzono już starania o nabycie kamienicy "podrugiej stronie"
czyli od strony Rynku, aby w ten sposób mieć wiekszą pwierzchnie.
Zadania konsulatu jakiekolwiek państwa to nie tylko wydawanie wiz. Czy ktos był
w sali telewizyjnej konsulatu USA? Albo kto był w pomieszczaniach biblioteki?
wtedy łatwo możńa zrozumieć dalczego amerykanie szukają nowego obiektu. W POlsce
USA ma trzy konsulaty (w Warszawie, Poznaniu i Krakowie). Placówka krakowska
jest najmniejszym budynkiem. W POznaniu jest to wolno stojąća willa podobna
wieklkośćią do konsulatu Austrii w Krakowie. Konsulat warszawski jest na ternie
ambasady.
POnadto pracownicy Konsulatu mieszkają w kilku róznych miejscach Krakowa, a to
wcale nie ułatwi im pracy i nie zapewnia bezpieczeństwa. W dawnym konsulacie
ZSRR budynki mieszkalne były na zapleczu.
Stolarska to waska i ciana ulica. CO z tego, ze w prestizowym miejscu, kiedy
nawet samochody konsulatu nie mają miejsca by tam parkowac.
To dobrze, ze wreszcie szukaja. A czy jakby POlska szukała nowej lokalizacji dla
konsulatu w Los Angeles albo Chicago to by kogoś dziwiło? MOżna tylko mieć
nadzieje, ze jak wresczie Amerykanie cóś znajdą to wybuduja coś ciekawszego niż
blok betony i szkła w warszawie, albo gigantyczny schron jak w Bagdadzie.
jacy miliardezy w jakich szwach? helo? mowimy tu o francji (mieszkam tu wiec
moge cos o tym powiedziec).. co dzien rano potykam sie o polakow-pijaczkow
ktorzy balgaja mnie zebym nie rozlaszal w polsce jak im sie tu wspaniale
wiedzie, bo "wszyscy tu przyjada a kwasniezski zgasi swiatlo". zasilek socjalny
we francji to do 800 euro!!!!!!!!! a do tego dochodza jeszcze np zasilek na
mieszkanie 140 dla kazdego kto sie zglosi itd itp... objadki funduje polski
konsulat, caly rok nie ma mrozow, wiec spokojnie mozna spac na przystankach...
oni nie sa w stanie przepic tych pieniedzy!!!! no a oczywiscie ja ich utrzymoje
z podatkow ktore place... precz z bogalami? bogale nie przepijaja moich
pieniedzy i nie wyrabiaja mi "renomy" polaczkapijaczka

Ja mam dwa wspomnienia z przekroczenia granicy Polskiej
-rok 1985 (po maturze) zafundowalem sobie wraz kolegami podroz do Polski i
zaraz na Okeciu chcialem sie wykazac znajomoscia jezyka polskiego to byl
olbrzymi blad bo natychmiast jakis pan z duza iloscia gwiazdek na
naramiennikach wzial mnie do biura(zdaje sie na pietrze). Tam drugi pan
zapytal mnie po angielsku dlaczego majac francuski paszport jestem urodzony
w kraju nazywajacym sie Oise(Laza) i gdzie sie znajduje konsulat tego kraju.
Po polgodziny wszystko sie skonczylo po interwencji konsulatu francuskiego.
-rok 1989 wracam do Francji przez Okecie majac przywiazana do walizki kopie
szczerbca kupiona w DESIE .Teraz atmosfera na lotnisku jest zupelnie inna
i pani celnikowa (bardzo ladna mimo ze troche ruda) mowi ze smiechem ze bron
jest w samolocie wzbroniona bo moglbym naprzyklad napasc na pilota i powiedziec
mu zamiast do Paryza lec do Moskwy i zaraz mnie zamkna w domu wariatow.

Teraz folklor na granicy w Polsce nie istnieje ostatnio w Balicach nawet nie
ogladano paszportow jak w Grenoble lub Londynie.
nie wiem jak to jest w innych krajach (ja mieszkam we Francji) i dowiedzialam
sie ze dziecka juz nie mozna wpisywac do poaszportu tylko trzeba mu go wyrobic.
tutaj to trwa ok 2 tyg. tyle ze wczesniej trzeba zarejestrowac dziecko w
polsce. do tego musze doniesc akt urodzenia dziecka i konsulat sie tym zajmie.
albo moge zlozyc podanie o paszport i doniesc akt urodzenia jednoczesnie.
paszport i tak mi wydadza
pozdrawiam
We Francji czekalismy na wizy, nerwowo.
Otrzymalismy je w przeddzien odlotu do Moskwy.
Tym bardziej cenny i szlachetny jest gest Konsulatu Rosji w Krakowie.
Wizy zostaly wydane tego samego dnia. Dla dzieci - bezplatnie.
A to koszt (wizy ekspresowej) okolo 400 euro dla wszystkich dzieci.
Brawo Konsulat w Rosji!!!
Niech pomoc dzieciom jak i sztuka przekraczaja wszelkie bariery,przede wszystkim
polityczne:)))
wybory dla Polakow mieszkajacych w Paryzu
Witam wszystkich. do wiadomosci zainteresowanych:

Wybory odbeda sie 25.09.05 od 6.00 do 20.00 i 9.10.05

Zaby sie zglosic, nalezy wyslac maila z danymi osobowymi na adres Email:
Konsulat Generalny RP w Paryżu <info@consulat-pologne-paris.com.fr>

wymagane dane :

nazwiska
imion
imienia ojca
daty urodzenia
adresu we Francji ( lub w Polsce)
nr waznego paszportu lub dowodu osobistego przez kogo i kiedy wydany
nr pesel

pozdrawiam
dziekuje ci za odpowiedz
a powiedz mi czy mam szanse zlozyc wniosek o wtornik w konsulacie ?
nigdy nie korzyystalam z uslug konsulatu polskiego we Francji bo regularnie
jezdze do Pl ale teraz ...

jakie sa koszty wydania prawka przez konsulat ?
w Pl to jest ok 80zl wiec 20e tu, przez konsulat pewnie koszty bede wieksze ?
Może Wasze problemy typu skąd wziąc kasę lub nie dostałam(em)się na studia,też
są poważne.Nie oceniam ich.Ale co mnie martwi od kilku miesięcy-
codziennie,wręcz dręczy mnie ta sprawa,to sprawa śmierci mojego Męza.Los
okrótnie ze mnie zadrwił.Zginął we Francji,jeżdził tirem-nie zginął w wypadku
samochodowym.Sprawa ciągle jest wyjaśniana.MSZ,Konsulat nie są w stanie mi
odpowiedzieć kiedy sprawa się zakończy.Staram się być silna i trzymać
się.Najprawdopodobniej sprawa swój finał będzie miała w polskiej prokuraturze i
sądzie.Odpowiadał będzie za tą śmierć pracodawca.Wiem że z tego tytułu będę
miała ;poprzeczkę;wysoko postawioną.Pracodawca jest adwokatem.Martwi mnie
europejska polityka appeasementu
czlowiek_ksiazka napisała:

> To już chyba nie pierwsza placówka zdobyta przez dzielnych marines. Wcześniej
> był chyba konsulat.

No tak, piszę przecież powyżej o konsulacie irańskim i późnym odreagowaniu
starego, zapiekłego US kompleksu z r. 1979.

> Nie sądzisz, że prawo międzynarodowe powinno zawierać taką klauzulę: jeśli US
> army podejrzewa, że w konsulacie siedzi kilku terrorystów, to drzwi przedst.
> dyplomatycznego muszą być automatycznue otwierane dla gości? Tak, żeby
> żołnierze nie musieli się męczyć i "forsować".

Tak, naturalnie. Powinni to także uzgodnić z EU i nikt by im wtedy już wcale
nie poskoczył.

Przeraża powoli ta polityka appeasementu w EU. Ten kompletny kryzys elit
politycznych - te wszystkie interesowne kundle typu Blair, marzące o Imperium,
to bezhołowie i zagubienie we Francji w dobie globalizacji i rozszerzenia EU,
ten wieczny, zupełnie idiotyczny, teatralny bałagan we Włoszech etc... I

A szczególnie ta mopsowata Merkel, tak w USA lubiana, bo DOBRZE rozpoznana.
Albo ona za mało kuma, co się naprawdę dzieje, albo ma za mało charakteru i
pojęcia o wielkiej polityce, by sensownie i stanowczo działać jako polityk
wielkiego formatu reprezentujący ważne państwo.
Ma ta nieszczęśnica na biurku zdjęcie Kataryzny Wielkiej, modli się do niej co
dzień i na tym chyba wyczerpuje się jej konkat z wielkim formatem w polityce.
Estonia zamknęła swój konsulat w Moskwie
my również będziemy mieli podobny scenariusz i to nie długo. Bo rozpoczynamy juz
niedługo burzenie ( wandalizm) pomników, zmienianie historii itp. A co my
jesteśmy wiekszym krajem i mamy większych " sojuszników" sprawdzonych w Iraku,
Afganistanie
i wielu innych miejscach " historycznych" XX i XXI wieku ! Przynoszącym nam sławę
i uznanie na świecie ( np. we Francji ).
Obywatel polski ma wjezdzac do Polski i z niej wyjezdzac na paszporcie polskim. Koniec, kropka.
Umiejscowienie aktu urodzenia w Polskim USC polega na tym, ze ci zabieraja oryginalne swiadectwo
urodzenia (we Francji masz oczywiscie oprocz tego Livret de Famille) i wystawiaja polskie co jest jakas
bzdura bo w koncu Twoje dziecko urodzilo sie we Francji.
Ja jeszcze przez to nie musialam przechodzic - mojemu dziecku urodzonemu w Australii konsulat w
Sydney wydal 10-letni paszport na podstawie australijskiego aktu urodzenia bez zadnego
umiejscowiania. Ale to bylo 8 lat temu i juz za rok bede musiala zaczac jakies dzialania ale moze przez
ten czas kaczory et consortes szlag trafi i cos sie zmieni w tej materii na lepsze.
Konsulat Austrii w Łodzi
ul. Pomorska 140A
tel. 042 678 85 86
fax. 042 678 85 86

Konsulat Francji w Łodzi
Uniwersytecka 3
tel. 042 635 40 38
fax. 042 678 27 32

Konsulat Niemiec w Łodzi
Piotrkowska 111
tel. 042 633 26 82
fax. 042 632 73 36
Chlopcy coooool
Ja tu tylko poplotkowac przyszedlem. Spotkajcie sie, piwa napijcie i bedzie ok.
A wracajac do Belgii; przed chwila na "Chaine Info" ambasador Belgii we Francji
stwierdzil, ze Belgia nie czuje sie celem w tym ataku, po prostu konsulat ma
nieszczescie znajdowac sie w poblizu restauracji, ktora byla tym celem.
"Quand on est con, on est con"
Pozdrowka dla obu Panow.
referendum unijne
przebywam wlasnie na studiach we Francji i mam pytanie zwiazane z
golosowaniem w zbliżąjacym sie referendum, mianowicie czy wystarczy tylko w
dniu referendum zjawić sie w konsulacie z paszprotem czy moze muszę wcześniej
ten konsulat poinformac ze chce glosowac. Z gory dziekuje za pomoc.
JA mialam tak a sytuacje juz dwukrotnie. Moje dziewczynki urodzilam we Francji. Za pierwszysm razem wszystkie formalnosci "umiejscowienia aktu urodzenia" - bo tak to sie szumnie nazywa, zalatwial Konsulat (czyli tlumaczenie, wyslanie dokumentow do USC w Polsce i pozniej dostarczenie go do mnie). ALe to kosztuje troche (juz nie pamietam ile). Za drugim razem robilam to "samodzielnie". TO znaczy najpierw musialam udac sie z zagarnicznym aktem urodzenia dziecka do Konsulatu (lub Ambasady) by potwierdzili zgodnosc tego dokumentu z prawem kraju, w ktorym byl wystawiony (bez tego nie masz szans na zalatwienie czegos w Polsce). To kosztowalo w ubieglym roku we Francji 40 euro. Pozniej ten akt z dodtkowa pieczatka od pani Konsul wyslalam mojemu tesciowi w Polsce. Musial go zaniesc do tlumacza przysieglego, napisac podanie o wydanie aktu urodzenia (wzory podan do wgladu w USC), na podaniu nakleic znaczki skarbowe (jakies 40 zl) i isc z tym do kierownika USC. Nie bylo problemu ze to tesc, a nie rodzice dziecka. Dla mnie to logiczne, ze ktos inny moze zrobic to za rodzicow, skoro oni przebywaja za granica. A potrzebowalam tego dokumentu dla ZUS-u (bo formalnie jestem na urloie wychowawczym) i nie chcialam z miesiecznym niemowlaniem robic wyprawy do Polski.
Śmiać się można, ale z Twojej wiedzy o Białousi.
Przedstawiasz informacje wyssane z palca lub naszych "obiektywnych" masmediów.
Z dostępnych ogólnie informacji wynikają zupełnie inne fakty.

... Korzystania z internetu w Bialorusi nikt nie zabrania. Przeciwnie, w tym
roku uruchomiono już 2000 nowych portów dostępu do sieci a kolejne 2000 będzie
gotowe do końca roku. Z internetu korzysta tam co piąty obywatel.
... "Luksus" w postaci komórki jest dziwnie szeroko rozpowszechniony, gdyż
posiada je około 1,5 miliona mieszkańców spośród 10 milionów zamieszkujących w
tym kraju.
... W wysokości zarobków pomyliłeś się o 1000%. Średnie zarobki w Białorusi (V-
2004) wyniosły 154% i wzrosły od stycznia 2003 o 33% w ujęciu dolarowym (o 57%
licząc w lokalnej walucie).
... Nie wiem jakim sposobem tak wielu jak piszesz Białorusinów handluje w
Warszawie skoro konsulat polski w Bialorusi wydał im w tym roku 50 tysięcy wiz.
... "Zamknęło" granicę jak piszesz zaledwie 10 państw - nowych członków UE.
Spośród tej dziesiątki znaczący eksport Bialorusi dotyczył jedynie Polski,
Łotwy i Litwy. Do tych trzech krajów razem eksport wyniósł za 4 m-ce 2004, 410
mln $ co stanowi tylko 10,5% całego eksportu, więc nie ma obawy, że "totalnie"
się zawali. Jest natomiast bardzo wątpliwe by wymiana handlowa z nową "10-tką"
miała się drastycznie zmniejszyć zwłaszcza, że ekport do "starych" członków UE
jak: UK wzrósł w tym samym okresie o 25,7% , do Belgii o 310% (!), do Francji o
53%.

Co do Łukaszenki, to widzę, że tak Ty jak nasze media dokonujecie tendencyjnego
wyboru fragmentów jego wystąpień, służących głównie dyskredytowaniu go.
Podczas parady 3-go lipca mozna było usłyszeć również "inne" treści w jego
przemównieniu np:
...
"Stanowczo potępiamy terroryzm niezależnie od jego motywów. Społeczność
międzynarodowa ma w nas solidnego koalicjanta w sprawie walki z tą dżumą XXI
wieku.
Stanowczo wykluczamy wojnę jako instrument polityki zagranicznej."
.....
"Białoruś, była, jest i będzie państwem miłującym pokój. To wynika z
wielokrotnych cierpień w historii naszego narodu. My wiemy czym jest wojna.
Dlatego, swoje interesy w polityce zagranicznej staramy się zabezpieczać
wyłącznie pokojowymi środkami.
Robimy wszystko, by nasze granice były granicami pokoju i bezpieczeństwa.
Jesteśmy gotowi do konstruktywnego współdziałania ze wszystkimi, którzy
przychodzą do nas z pokojem."

Pomimo izolacji przez UE, z okazji Rocznicy Wyzwolenia Łukaszenka otrzymał
życzenia m.in. od Królowej Elżbiety II, Królów Belgii i Szwecji, Cesarza
Japonii, Prezydentów Austrii, Szwajcarii i wielu innych.
- Grupa 44 alterglobalistów, która w środę nad ranem została zatrzymana w
rejonie przejścia granicznego w Chyżnem, po południu opuściła terytorium Polski
i wróciła na Słowację - podał rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w
Nowym Sączu kpt. Marek Jarosiński.

Alterglobaliści czekali na granicy dziewięć godzin na zakończenie formalności. -
Wystawienie aż 44 osobom decyzji administracyjnych o niewpuszczeniu do kraju
zajmuje sporo czasu- wyjaśnia Jarosiński. Dodał, że wszystko
przebiegało "zupełnie spokojnie i bez zadrażnień".

Decyzja o cofnięciu alterglobalistów z granicy jest odnotowana w bazie
komputerowej Straży Granicznej i uniemożliwi tym osobom wjazd do Polski przez
inne, na przykład sąsiednie, przejścia graniczne.

Tomasz Nyitrai z konsulatu Węgier w Krakowie powiedział PAP, że konsulat nie
przewiduje podjęcia kroków w tej sprawie.

- Rozmawialiśmy z służbami granicznymi i nie widzimy na razie, żeby były jakieś
nieprawidłowości w tych działaniach - powiedział Nyitrai.

Grupa obcokrajowców, w większości w wieku ok. 25 lat, podróżowała autokarem.
Było w niej 41 Węgrów, jeden Austriak, jeden Włoch i jeden Hiszpan. Jako cel
podróży zadeklarowali Warszawę. Nie znaleziono przy nich żadnych
niebezpiecznych przedmiotów. Rzecznik Straży Granicznej odmówił odpowiedzi na
pytanie, w jaki sposób pogranicznicy ustalili, że mają do czynienia z
alterglobalistami.

Według alterglobalistów, nie był to pierwszy przypadek cofnięcia z granicy osób
chcących wziąć udział w tzw. antyszczycie w Warszawie. - O dużej grupie
zawróconych pewnie nie wiemy, ale tych, którzy się z nami skontaktowali, było
kilkadziesiąt osób, w tym 50 z Niemiec, a także osoby m.in. z Francji,
Bułgarii, Szwecji - mówi rozmówca PAP.

Służby graniczne nie potwierdzają jednak takich informacji. Jedynie rzecznik
lubuskiej SG Mariusz Skrzyński przyznał, że w ciągu ostatnich kilku dni
odmówiono wjazdu do Polski 21 osobom, m.in obywatelom Niemiec. - Powodem
wydania decyzji o odmowie wjazdu do Polski były przepisy ustawy o
cudzoziemcach, kilka osób figurowało w bazie "niepożądanych na terytorium RP",
m.in. za zakłócanie porządku publicznego - dodał.
Czyli beze mnie. Sorki. Polak Polakowi ten los zgotował.

Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

Polskie referendum

Żyjesz w Kanadzie lub Ameryce
Czasem w Europie, Niemczech lub Francji
Obce ci różne plugawe wice
I politycznej niesmak substancji

Wokół jest równo, pozornie chociaż
Wszyscy tak samo są traktowani
Murzyn, czy Polak, piesio, czy bocian,
Wszyscy się cieszą swymi prawami.

Aż są wybory, tfu, referendum
Czy do Europy, znaczy się Unii
Chcemy przystąpić, by świata centrum
Mienić się członkiem, jak inne ludy

Jest ogłoszenie i są warunki
Nazwisko, imię i imię ojca
Oświadczam, jestem gotów na trunki
Bom pełnoletni, wylazłem z kojca

Jakiś numerek, pesel do dania
Aż wreszcie paszport, ważne, by ważny
Data i miejsce jego wydania
I tu jest kłopot natury prawnej

Bo teraz paszport robi się wieki
Dziesięć miesięcy, do tego drogo
Polski konsulat ma nas za śmieci
Płać, klnij i czekaj, polski niebogo

Nagle spoglądasz na swoje życie
Pod innym kątem, kątem robaka
I zdaje ci się, że w twoim bycie
Nie ma już miejsca na los Polaka

To się nazywa dyskryminacja
Słowo z polskiego wzięte słownika
Użyte wtedy, gdy czarna nacja
Pęta z piłką w poprzek boiska

Lub gdy naszego Niemcy dołują
Przepisem brzydkim w obronie kasy
Lub dobrzej płatnej pracy żałują
Lub dadzą odczuć, żeś innej rasy

Ale gdy Polak gnoi Polaka
Gdy Sejm i Senat, i rząd do tego
Nas szykanują w imieniu prawa
To jest w porządku, drogi kolego

Sejmowi wolno, wolno rządowi
Wydać ustawę człeka niegodną
Ty praw masz zero, boś ty z Polonii
Ty tylko służysz za krowę dojną
Tzw Wolnosc przemieszczania sie dotyczy prawa do pracy. Wiec to jest na temat.
Tak, mysle, ze konsulat bedzie najbardziej kompetentny (mam nadzieje, w kazdym
badz razie, bo we Francji roznie bywa z doinformowaniem polskich konsulatow)
właśnie kompletuje dokumenty na taki ślub

ŚLUB W MEROSTWIE

Obywatel polski zamieszkały lub przebywający czasowo we Francji, który zamierza
zawrzeć małżeństwo przed francuskim urzędnikiem stanu cywilnego, powinien
zgłosić się do właściwego merostwa w celu uzyskania informacji o niezbędnych
dokumentach.

Akt urodzenia (3-miesięczny okres ważności od daty wystawienia), zaświadczenie o
zdolności prawnej do zawarcia związku małżeńskiego (certificat de
célibat/cerificat de capacité matrimoniale), wystawiane w Polsce w Urzędzie
Stanu Cywilnego właściwym według ostatniego miejsca zamieszkania osoby
zainteresowanej można uzyskać za pośrednictwem polskiego urzędu konsularnego.
Konsulat przesyła podanie obywatela polskiego o wydanie takiego zaświadczenia do
właściwego Urzędu Stanu Cywilnego w Polsce. Następnie - w ciągu miesiąca -
konsulat doręcza je osobie zainteresowanej drogą pocztową, na życzenie - w
tłumaczeniu francuskim

W urzędzie konsularnym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu
należy załatwić następujące formalności:

1. wypełnić kwestionariusz "Podanie"
2. złożyć zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wyłączających zawarcie
małżeństwa
3. wnieść stosowną opłatę konsularną
4. przedstawić polski dokument tożsamości
5. złożyć skrócony akt urodzenia.

Osoba, która pozostawała w związku małżeńskim, powinna ponadto złożyć dowód jego
ustania lub unieważnienia (skrócony akt zgonu lub odpis skrócony aktu małżeństwa
z adnotacja o jego rozwiązaniu / odpis prawomocnego orzeczenia sądu o rozwodzie)

Wyciąg z polskiego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (certificat de coutume)
wystawiany jest przez polski urząd konsularny na podstawie polskiego aktu urodzenia.

Opłaty konsularne:

1. zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia związku małżeńskiego
(certificat de célibat/cerificat de capacité matrimoniale)- 96 euro
2. tłumaczenie na francuski - 30 euro
3. wyciąg z polskiego prawa w języku francuskim (certificat de coutume) 36 euro
4. wysyłka listem poleconym - 6 euro.
"skasujcie ten watek" - przycisk na gorze
Greh et Hiro kruca fuks :) po trzech m-c macie mnie juz dosc ?!:)
chcecie, zeby watek ten poszedl w niepamiec, wymazac, zapomniec, proponuje
kliknac na gorze na "skasujcie ten watek" i tak jakby mnie wogole tutaj nie
bylo; a dziwnie bo przywiazalam sie do Gorzowa ( ktorego tak nota bene nie
znam. Ale w lipcu obiecalam sobie, ze w drodze na Warszawe odwiedze wasze
miasto; nie ma przepros - cos mi wypadlo; jade przez Gorzow !
najbardziej zaintrygowala mnie ta rzezba gdzies na rynku z kobieta niosaca na
rownowazni dwa wiadra; musze jej spojrzec w cztery oczy :)

do Greh'a ja straszlywie nie lubie ankiet :) a juz 4 pytanie - zakrypsowane..
na sama mysl sie czerwienie :))
Dlaczego Was zanudzalam ? Bo bylam i jestem dumna z Michala. Jak do tej pory
niewiele dobrego slyszalo sie tutaj o Polakach; ( nielegalnie pracuje, zrobil
wypadek, podpalili mieszkanie w Paryzu, zamieszany w bojke, politycznych
historyjek nie bede komentowala ) I po raz pierwszy na ekranie tv. zobaczylam
Polaka, ktory juz w pierwszym dniu podbil serca Fr. Milo slyszec od znajomych
w pracy, na ulicy tyle serdecznych slow na temat Michala;
Jest konsulat, ambasada, instytuty polskie w Paryzu i nikt nie potrafil zrobic
takiej reklamy Polsce jak Michal ! Warte jest podkreslenia ze znam ok. 7 for
fr. poswieconych Michalowi ! Zadna z postaci show'ow fr; nie potrafila sobie
zaskarbic tyle sympatii co nasz rodak ! Jest grupa Polakow z Francji, ktora
sledzi ten topik - niestety nie wpisuje sie :( Czyzby obawiali sie
tej "polskiej goscinnosci" ?
Dziki wielu osobom poznanym na tym forum zebralam duza kolecje wiadomosci na
temat Michala, nastepnie udostepnilam na forach fr. Zaintersesowanie bylo i
jest olbrzymnie !
Przykro mi czytac te slowa pogardy pod moim adresem. Tym bardziej, ze jest
spewnoscia grupa osob, ktora w wolnych chwilach lubi zerknac na nowinki od
Miszala.
Niniejszym jesli obrazilam kogos lub ktorys z moich tekstow byl dosc
stronniczy - z gory przepraszam - chyle czola :)

Aby nie dolewac oliwy do ognia na tym watku podaje moj mail
monikac@wanadoo.fr / Nataliee prosze napisz

Ponadto wszystkim Gorzowianom zycze przepieknych Swiat :)
pozdrawiam Was serdecznie
goska
Ppor. K. przeniesiony do saperow?
komentator napisała:

> Tow. starywiarus napisał:
>
> > Przykrościunia akcesyjna polega niestety na tym, mon cher lieutenant, że d
> o
> > czasu spełnienia wymagań akcesyjnych z zakresu Justice and Home Affairs ,
> o
> > żadnym wpuszczaniu was na salony Schengen nie ma mowy i z natury rzeczy by
> ć
> > nie może. Akurat nie o wizy tu chodzi, to część większej całości
> > waszego 'attitude problem'.
>
> Wiarus wy juz to samo pisaliscie przez lata przed nasza akcesja do Unii.
> A teraz znow o Schengen, dalibyscie spokoj zamiast robic z siebie durnia.
> Nasze przygotowania do Schengen ida pelna para. Przygotowujemy bazy danych
> do systemu w ktorych miejsce dla was tez sie znajdzie hehe.

Nooo... to pewnie z powodu tej pary wasi zurnalisci lataja po Brukseli jak z
piorkiem pytajac trwozliwie, czy was beda karac, czy jeszcze tym razem sie
obejdzie bez stania w kacie.

>
> > Jak było na dywanie u szefa? Przypomnijmy, że ostatnio w gwiazdę Francji
> > podporucznik patrząc, lot swój w niebo wzbił, po to jedynie, by boleśnie
> > rymnąć, bo legenda o tym, że po 10-letni paszport francuski trzeba się
> > fatygować osobiście do Francji okazała się być niedopracowana operacyjnie,
> i
> > pod ciśnieniem faktów padła jak pies Pluto w Euro Disneylandzie. Z obecnym
> i
> > pobożnymi życzeniami porucznika będzie podobnie.
>
> No nie robcie glupa wiarus. Flaszywka zostala zdemaskowana z podaniem zrodel.
> Francja dopiero zabiera sie za zmiany w wydawaniu paszportow tow. Wiarus.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7716326&a=7850724
Zbadanie zrodel (linki pod adresem wyzej) pozwolilo ustalic, ze Francja od
zawsze wydawala w swoich konsulatach 10 letni paszport konwencjonalny, a teraz
bedzie wydawac w swoich konsulatach 10-letni paszport do odczytywania
maszynowego (nie mylic z biometrycznym, ktory przewiduje sie w dalszej
przyszlosci). Roznica w tym, ze ten pierwszy wydawali na poczekaniu, a na ten
drugi trzeba teraz bedzie cezekac 15 dni. Naturalnie nie ma mowy o tym ,by
ktokolwiek musial w przeszlosci albo teraz osobiscie fatygowac sie po swoj nowy
paszport do Francji.

RP potrzebuje obecnie na wydanie 10-letniego paszportu przez swoj konsulat 6
do 9 miesiecy.
Drogi lejtenancie z komentariatu

Mon cher lieutenant, wasza Reduta Ordona chorej fantazji nie do obrony (że
obywatel francuski stale zamieszkały poza Francją musi się rzekomo fatygować
osobiście do Francji, żeby sobie wyrobić 10-letni paszport francuski) jest
nieststy nie do uratowania, bo informacja opublikowana przez francuskie MSZ nie
tylko, że jej nie potwierdza, ale nawet wręcz przeciwnie, i żadna wasza twórcza
interpretacja nic na to nie pomoże, zwłaszcza że nietęgo u was z francuskim.

Paszport francuski do zautomatyzowanego odczytywania (ang. machine readable
passport), z 10-letnią ważnością, obywatel francuski zamieszkały poza Francją
będzie mógł jeszcze przed końcem września otrzymać poprzez miejscowy konsulat
Francji, w ciągu 15 dni. Kto nie wierzy, niech zapyta (po francusku) przez
telefon w konsulacie Francji w Warszawie. To samo zajmuje Rzeczypospolitej
Polskiej od 6 do 9 miesięcy, z tendencją zwyżkową.

Ustosunkujcie wy się lepiej do odmowy ujawnienia interesantce (nazwisko i adres
znane redakcji) podstawy prawnej działań Konsulatu Generalnego RP w Sydney
przekazanej własnymi ustami Konsula Generalnego i Ministra Pełnomocnego,
doktora Tadeusza Żylińskiego. To bardzo interesujący precedens polskiej szkoły
stosunków państwo-obywatel. "Prawo mamy, ale wam, hołoto, nie powiemy jakie, bo
wam nic do tego. Prawo czy nie prawo, macie nas słuchać!". Konsul Żyliński
swego czasu pracował w Chicago, więc się pewnie przyzwyczaił do pokrzykiwania
na swoją polonijną klientelę.

Aż przyjemnie popatrzeć, jak trójki murarskie dyplomatów Rzeczypospolitej ze
śpiewem na ustach wznoszą fundamenty polskiego państwa prawa i pracują na
jego 'imydż' za granicą, nie?
Kaliningrad zaprasza, władze NIE
Witam!

Mieszkańcy Kaliningradu zapraszają Kwaśniewskiego

Prezydent Aleksander Kwaśniewski
Fot. Sławomir Kamiński / AG

ZOBACZ TAKŻE

• Jubileusz Kaliningradu skłócił Rosję i Polskę (29-06-05, 08:32)
• Do Kaliningradu jadą Schröder i Chirac, ale nie Kwaśniewski (23-06-05, 16:56)
• Kwaśniewski: Niezrozumiały brak zaproszenia dla Polski do Kaliningradu (22-06-
05, 14:24)

PAP 30-06-2005, ostatnia aktualizacja 30-06-2005 11:29

Mieszkańcy Kalinigradu, który w piątek rozpocznie obchody swego 750-lecia,
przesłali e-mailem do konsulatów generalnych Polski i Litwy zaproszenia dla
prezydentów obu krajów, którzy nie znaleźli się na liście gości prezydenta
Władimira Putina.

Polski konsul generalny Jarosław Czubiński potwierdził w czwartek w rozmowie z
PAP, że e-mailowe listy-pocztówki podpisane przez kaliningradczyków znalazły
się w przeddzień na stronie placówki.

"My niżej podpisani obywatele Federacji Rosyjskiej, mieszkańcy Kaliningradu,
zapraszamy oficjalnie polskiego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i
litewskiego prezydenta Valdasa Adamkusa na obchody 750-lecia naszego miasta. Na
uroczystościach chcielibyśmy powitać mile widzianych gości, naszych sąsiadów
Polaków i Litwinów, z którymi mieszkamy w pokoju i przyjaźni na tej ziemi od
ponad 60 lat" - napisali kaliningradczycy.

W listach, które otrzymał także konsulat generalny Litwy, wyrażono żal z
powodu, jak to ujęto, "braku wychowania" Putina, który "nie zapytał
mieszkańców, kogo chcą gościć na obchodach rocznicowych".

Na uroczystości jubileuszowe do Kaliningradu, które odbędą się w dniach 1-3
lipca, zostali zaproszeni przywódcy Niemiec i Francji. Prezydent Kwaśniewski
brak zaproszenia dla Polski i Litwy uznał za "więcej niż błąd". Natomiast
przewodniczący parlamentu litewskiego

Arturas Paulauskas określił brak zaproszenia jako nieprzypadkowy. "Możliwe, że
jest to część ogólnej polityki Rosji" - wyjaśnił w radiowym wywiadzie.

Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam!
gg 172 85 85
Konsulaty a zainteresowanie inwestorów ...
Ostanio w Newsletterze pojawiły sie informacje nt. remontu kamienicy przy Pl.
Solnym, tej w której znajduje się konsulat Rumunii.

I właśnie placówką dyplomatycznym chciałbym poświęcić ten topik.

W naszym mieście jest ich za mało. Jesteśmy gorsi od Poznania, Trójmiasta,
Krakowa, lepsi tylko od Łodzi, Szczecina i Konurbacji Miast Górnośląskich.
Biorąc pod uwagę liczbe zagranicznych biznesmenów, delegatów i turystów to
jest bardzo niewiele.

Według mnie inwestycje zagraniczne w mieście przyciągają politykę (a więc
konsulaty), a i na odwrót mechanizm ten też działa (vide: Volvo)
We Wrocławiu mamy konsulaty honorowe:
Niemiec, Francji, Bułgarii, Rumunii, Czech, Holandii, Wielkiej Brytanii,
Danii, Szwecji, Austrii, Meksyku/Peru (nie potrafie rozpoznać małej
sygnarurki)

Brakuje, według mnie Japonii, USA, Korei Południowej, Chin, Hiszpanii, Arabii
Saudyjskiej i ...

Co o tym sądzicie?! Czy liczba placówek dyplomatycznych jest jednym z
mierników atrakcyjności miasta? Czy inwestycje i konsulaty mogą się nawzajem
przyciągać? Czy konsulatów potrzeba więcej, jeśli tak, to jakich państw ?
Dla porównania kilka polskich miast i liczba konsulatów:

Poznań: Czech, Danii, Francji, Holandii, Irlandii, Łotwy, Maksyku, Rosji,
Niemiec, Rumunii, Słowacji, Stanów Zjednoczonych, Turcji, Wegier i Wielkije
Brytanii.
RAZEM 15

Trójmniasto:
Białoruś
Chiny
Dania
Holandia
Łotwa
Niemcy
Meksyk
Rosja
Szwecja
Ukraina
Węgry
Wielka Brytania
Austria
Bangladesz
Chile
Norwegia
Rumunia
Włochy
Francja
Islandia
Peru
RAZEM: 21

Kraków:
Austria
Dania
Francja
Meksyk
Niemcy
Norwegia
Peru
Rosja
Stany Zjednoczone
Turcja
Ukraina
Węgry
Wielka Brytania
RAZEM 13

Poza tym:
Szczecin 6
Katowice 5
Łódź 4

A w Warszawie to rzecz jasna większość państw, z którymi utrzymujemy stosunki
dyplomatyczne, ma swoje AMBASADY. RAZEM 105

Dane: Rzeczpospolita, rok 2002
Jezeli jestes we Francji odwiedz najblizszy konsulat.
Powinni udzielic Ci porady prawnej.
Wez ze soba wszystkie posiadane dokumenty.
umiejscowilam akt urodzenia
Wlasnie wrocilam z Polski, gdzie umiejscowilam akt urodzenia corki. Udalo mi
sie po 2 dniach otrzymac dokument, na ktorym (zwrocila na to uwage pani w USC)
nie ma okreslonej plci dziecka, a moja corka ma akurat imie, ktore we Francji
jest imieniem meskim...
Moje "przeboje" wygladaly tak:
stracilam czas w kolejce, bo akt urodzenia zza granicy rejestruje sie u
kierownika urzedu, a nie w biurze u pan urzedniczek, ale informacji na ten
temat brak w urzedzie. Pani kierownik, stwierdzila, ze tlumaczenie mojego
nazwiska panienskiego jako nazwisko rodowe (tak przetlumaczyl tlumacz we
Wloszech)nie jest w porzadku i odeslala mnie z tzw. miedzynarodowym aktem
urodzenia (akt sporzadzony bodajze w 7 jezykach) do tlumacza jez. angielskiego,
bo taki akurat byl w poblizu.Pani w USC powiedziala mi aby zwrocic tlumaczowi
uwage na wystepownie znakow polskich w moim nazwisku. Udalo mi sie ublagac
tlumacza o tlumaczenie ekspressowe, ale pan tlumacz stwierdzil, ze bedzie
tlumaczyc tak jak jest napisane w orginale, czyli bez polskich znakow. Na moje
zapytanie jak mi prztlumaczy imie odpowiedzial: imie wiadomo, ale nazwisko to
juz cos innego. W koncu zgodzil sie, ze w nawiasie obok napisze poprawnie moje
nazwisko. W USC pani stwierdzila, ze chociaz w moim dowodzie osobistym jest
wyraznie napisana kreseczka nad n w moim nazwisku to jednak potrzebny jej jest
moj akt urodzenia, a z tym to beda problemy, bo nie urodzilam sie w tej samej
miejscowosci gdzie rejestruje dziecko. W domu znalazlam jakis akt urodzenia
wpisany w tzw. ksiazeczke stanu cywilnego i pani to wszystko skserowala na
dowod, ze moje nazwisko pisze sie tak a nie inaczej.
Odeslano mnie do urzedu meldunkowego w sprawie PESEL-u i juz w urzedzie stanu
cywilnego na moje pytanie jak to wyglada, jesli nie bede meldowac dziecka w
Polsce uslyszalam, ze PESEL to moge sobie przez konsulat wyrobic. To samo
powiedziala mi pani w urzedzie meldunkowym i na moje stwierdzenie, ze po to
jestem tutaj aby sama to zalatwic a nie przez konsulat pani zaczela narzekac,
ze melduje sie dzieci urodzone za granica chociaz nigdy w Polsce nie mieszkaly
itd. Poirytowalo mnie to, bo w koncu kogo to obchodzi. na PESEL nadal czekam,
ale pozwolono mi zlozyc wniosek na paszport corki.
W USC wydalam 48 zl i w 2 dni otrzymalam akt urodzenia. Opalta przez konsulat
wynosi ok. 170 euro i wszystko trwa ok. 3 miesiecy. Oplata paszportowa 30 zl +
5 zl znaczek.

Mowi sie o tym, ze do umiejscowienia aktu urodzenie jest potrzebne
poswiadczenie tlumaczenia w ambasadzie lub konsulacie - w ogole mnie o to nie
proszono, a zwracano uwage na tlumaczenia typu nazwisko panienskie - nazwisko
rodowe itd.
bajobongo2 napisał:
> A moze bądzie 4 konsulat w Toruniu?
Konsulat Francji w Toruniu istniał przez cały okres międzywojenny . Mieścił się
przy ulicy Mostowej 38.
robiłam to samo we Francji - przez konsulat, za opłatą oczywiście (za
tłumaczenie) Trwało 6 tygodni.
Czy konieczna jest zmiana nazwiska przy ubieganiu sie o brytyjski
paszport? Nie chcialabym zmieniac swojego. Chce miec to samo na
wsyztskich dokumentach, zeby nie robic zamieszania. Ilez dokumentow
trzeba by bylo zmieniac tu i w Polsce....

A tak czy inaczej Anglicy wymawiaja moje imie (nazwisko rzadko i
nigdy poprawnie) nie "po polsku", wiec sie juz przyzwyczailam i nie
czuje sie z tego powodu inna osoba. Nie wazne, co na siebie naloze,
nie wazne jaka kartke i z jaka nazwa na mnie przypna. Zawsze to bede
JA. Jesli jakis papier czy system indentyfukacji wymyslony przez
ludzi (bo przeciez nie przez nature) ma mi ulatwic zycie, to chetnie
sobie taki wyrobie i bede pokazywac komu trzeba ku jego satysfakcji.
To tylko kawalek papieru. Nie identyfikuje sie z nim. JA jestem w
srodku.

Minisufko, Tak mozna odnowic paszport polski przez konsulat.
Zrobilam to dwa lata temu, jak jeszcze bylo mozliwe zlozenie wniosku
poczta. Czekalam 2 - 3 miesiace i sama zadzwonilam, czy juz moge
odebrac...bo zbizal mi sie termin wyjadu. Okazalo sie ze paszport
czekal na mnie od jakiegos czasu. Teraz co chwila zmieniaja sposoby
i wg ostatnich danych mozna udac sie do konsulatu bez umowionego
spotkania (patrz ktorys z poprzednich watkow) i zlozyc podanie. Oby
to byla prawda. Pozniej nalezy przybyc po odbior. W moim przypadku
oznacza to dwie wyprawy do Londynu, wiec calowanie klamki po
odstaniu kilku godzin w kolejce, nie usmiecha mi sie. Sadze, ze
odnowienie brytyjskiego paszportu jest latwiejsze?

Jesli chodzi o przysieganie krolowej poddanstwa... uwazam to za
formalnosc. W pewnym sensie teraz funkconuje tak samo, jak wiekszosc
obywateli brytyjskich. Nie lubie skladac przysieg, jak nie wiem czy
bede w stanie ich dotrzymac a zwlaszcza, jesli nie sa skutkiem mojej
swiadomej woli, tylko narzucone od gory. Niestety tak skonstruowane
sa spoleczenstwa, ze przysiagac kaza od czasu do czasu do czasu...
np w kosciele zbiorowa przysiega przed bogiem, ze nie bede pic i
palic do 18 roku zycia, skladana w wieku 8 lat! Ludzie, skad takie
male dziecko moze wiedziec, kiedy wypije kieliszek wina!? Juz wtedy
mialam swiadomosc bzdurnosci takiego przysiegania,... Pozniej
przysiega byla odnawiana przy bierzmowaniu,.. juz wtedy znalam smak
alkoholu, chociaz nie pilam wina za rogiem, tylko kuklturalnie z
rodzicami przy stole. We Francji dzieciom podaje sie wino
rozcienczone z woda do obiadu i nikt z tego hecy wielkiej nie robi
ani nie sklada przysiag. Co kraj to ludzie, co kraj to obyczaj i co
kraj to inne reguly gry powymyslane przez nich, do ktorych chca
dostosowac spoleczentstwo. Czasem takim regulom trzeba sie po prostu
podporzadkowac, dla swietego spokoju.
Tak, wiza Schengen wydana przez jakakolwiek ambasade kraju
nalezacego do Schengen bedzie upowazniala do wjazdu do Polski. Tak
samo na wizie wydanej przez konsulat polski bedzie mozna
teoretycznie wjechac np. do Francji czy Wloch.
wszystko załatwialismy za posrednictwem Wydziału Konsularnego
Ambasady Francji (mąż jest Francuzem, mieszka ze mna w PL).

Takimi rzeczami poza krajem zamieszkania nupturienta zajmują sie
słuzby konsularne znajdujące się przy ambasadzie albo konsulat
samodzielnie.
Europa: protesty przeciwko izraelskiej ofensywie
Wielotysięczne manifestacje zarówno w obronie Izraela, jak i
potępiające izraelską ofensywę w Strefie Gazy zostały zorganizowane
w wielu miastach Europy i nie tylko.
Wielka demonstracja przeciwko ofensywie, licząca według policji 20
tys. ludzi, a według samych organizatorów 80 tys., odbyła się w
Brukseli. Uczestnicy domagali się zakończenia "masakr" i bardziej
stanowczej odpowiedzi Unii Europejskiej. Akcja odbywała się pod
hasłem: "Stop masakrom w Gazie. Milczenie zabija!".

Na czele pochodu szło ok. 100 dzieci, które niosły wyglądające jak
zakrwawione lalki w tradycyjnych palestyńskich kufijach.

Z kolei w Londynie, przy Trafalgar Square, na apel organizacji
żydowskich zebrało się kilka tysięcy ludzi, chcących zamanifestować
solidarność z Izraelem; policja szacuje liczbę uczestników na 4
tys., a organizatorzy na 20 tys.

Manifestanci przynieśli izraelskie flagi i transparenty, na których
napisano: "Połóżcie kres terrorowi Hamasu!". Za zakłócanie porządku
publicznego zatrzymano jedną osobę - podał Scotland Yard.

Solidarność z Izraelem manifestowano też w Marsylii, na południu
Francji, gdzie zebrały się co najmniej 4 tys. ludzi. Tłum
wykrzykujący "Hamas-terroryści" i "Cywile, żywe tarcze" udał się pod
izraelski konsulat.

- Chcemy, żeby Palestyńczycy zrozumieli, że Izrael nie walczy z
nimi, ale walczymy z Hamasem, którego celem jest zniweczenie prób
osiągnięcia pokoju - mówił Isidore Aragones, szef rady instytucji
żydowskich regionu południowo-wschodniego.

Ponad 2 tys. ludzi wzięło udział w propalestyńskich demonstracjach w
Niemczech, m.in. w Monachium, gdzie na apel rady niemieckich Żydów
zebrało się 1,5 tys. ludzi.

Kilka tysięcy ludzi przeszło w ciągu dnia ulicami Madrytu,
sprzeciwiając się izraelskiej ofensywie i potępiając "ludobójstwo" w
Strefie Gazy. Odczytano manifest krytykujący "bierność" wspólnoty
międzynarodowej i żądający "końca izraelskiej agresji wobec Strefy
Gazy".

Uczestnicy protestu przynieśli palestyńskie flagi i zdjęcia zabitych
w Strefie dzieci.

Wielka antyizraelska demonstracja odbyła się w niedzielę w
Dżakarcie, stolicy Indonezji, będącej największym muzułmańskim
krajem na świecie. Co najmniej 20-tysięczny tłum manifestował
pokojowo, wielu ludzi przyszło z rodzinami.

Z kolei w Karaczi, na południu Pakistanu, uczestnicy antyizraelskiej
demonstracji usiłowali zaatakować amerykański konsulat. Policja
rozpędziła tłum, rozpylając gaz łzawiący i używając pałek. Według
policji, w stronę konsulatu zmierzały setki ludzi, niektórzy
uzbrojeni w cegły i kije.
Wlasciwie to trzeba przyznac ci racje. Zydowskie organizacje w
kazdym kraju sa silne i ...bojowe. O finansach nie wspominajac.
Potrafia wspomoc swoje organizacje i glosno bronic jesli uznaja ze
potrzeba. Stad szermujac czesto na wyrost antysemityzmem i
holokaustem wytresowali chetnych tak, ze zaden wazniejszy polityk
Zachodu nie odwazy sie nadepnac im na odcisk. A przy tym potrafili
swoich wysokowyksztalconych wspolziomkow "wyeksportowac" do elit w
gospodarce, czy kulturze. Mozna ich lubic, czy nienawidzic i
wymyslac cuda na kiju na ich temat w/g woli, ale kazdy w miare
obiektywny widz musi przyznac, ze nawet w niewielkich skupiskach
potrafia sie zorganizowac i cos znaczyc. Choc miedzy soba zra sie
tak jak i wszyscy. Bez wyjatku.
A Polacy? Szczegolnie w tych fal emigracyjnych z tzw
solidarnosciowego zaciagu? Po pierwsze trzymaja sie z daleka od
starych organizacji, chyba, ze zwesza jakis nawet drobniutki
biznesik. Chetniej rozwalaja niz buduja cos dla wspolnego dobra.
Jesli juz to na zasadzie kolek zainteresowan. A organizacje? te
stare zamieraja wraz z zalozycielami. Najczesciej bidne jak mysz
koscielna. Politycznie nieznane i nieliczace sie. Nawet te
najwieksze w Chicago. Dlatego Polacy nie licza sie w USA, Kanadzie,
Francji, Niemczech, czy innych Wloszech. Krotko mowiac. gdyby kazdy
Polak w Kanadzie wsparl Kongres Polonii Kanadyjskiej tylko skladka 20
$ raz w roku, to bylaby to calkiem znaczaca organizacja.
Czasem wiecej dla tzw Polonii robi Konsulat generalny, niz sami
zainteresowani. A przeciez w takich Niemczech czy Angli, Irlandii
jest Polakow pelno.Gdyby chcieli mogliby stanowic spora sile w
lokalnych spolecznosciach. ale...to wyglada podobnie we wszystkich
chyba spolecznosciach slowianskich.
Z takich europejskich nacji podobnych w dzialaniu do Zydow, to sa
Wlosi i irlandczycy.
Gdy cwierc wieku temu wyjechalam do Francji spotykalam sie tylko i
wylacznie z wyrazami sympatii dla Polakow. W departamentach Nord-Pas-
de-Calais mieszka ponad 600 tys. osob polskiego pochodzenia. 15 lat
temu 30% policjantow bylo pochodzenia polskiego.
Na grane po francusku spektakle Polskiego Teatru walily tlumy
Francuzow. Kazdy przyjazd polskich jazzmanow byl przyjmowany z
entuzjazmem.

Wiec skad ta zmiana? Moze stad, ze na polnocy i wschodzie Francji
Polacy od lat byli znani z pracowitosci i uczciwosci. Dotyczylo to
emigracji z poczatkow XX wieku. Potem byla emigracjia po II wojnie
swiatowej. Tez bardzo szanowana. Gorzej juz bylo z emigracja
posolidarnosciowa. Potem zaczela sie emigracja zarobkowa. Paryz i
okolice od lat sa budowane przez polskich budowlancow. Oczywiscie a
czarno. To sie nikomu nie podoba.
Oprocz tych pracujacych na czarno sa i tacy, ktorzy zwyczajnie nie
daja sobie rady i sie kloszardyzuja. Znalam takich czterech mlodych
Polakow. Zaczelo sie od tego, ze stracili prace i mieszkanie.
Przyszli do konsulatu, dostali pieniadze na powrot, przepili e i
zamieszkali na rondzie laczacym bulwar peryferyczny i aleje
Republiki. Znowu na rzadanie policji interweniowal konsulat. I tak w
kolko. Widywalam ich na tym rondzie przez kilka lat. Staczali sie co
raz nizej, tracili zeby zyskiwali nowe siniaki i blizny po bojkach.
Ta ja tlumaczylam ich wizyty na policji wiec wiem, ze nie zrobili
niczego zeby wyjsc z tego dolka do ktorego ochoczo sami wskoczyli.
No a po nich ruszyl w swiat nowy polski cham uwazajacy, ze wszedzie
musi byc tak samo jak w ich Pipidowie i kazdy kraj i jego
obywywatele zyjacy inaczej to glupki.
No i narobilo sie! Nie lubia nas! Ale czyja to wina, ze nasz
najbardziej widoczny towar eksportowy to wulgarne prostactwo?
Bo tych tysiecy normalnych Polakow nie widac, oni zyja jak inni ,
wtapiaja sie w tlum i maja tego pecha, ze caly swiat utozsamia ich z
prostackimi szumowinami, ktore zgodnie z prawami fizyki, plywaja na
wierzchu i sa najbardziej widoczne i slyszalne.

Polakow na swiecie lubia. To nowego polskiego chama nie lubia!
Jeszcze tylko glupota czy juz sabotaz?
Decyzja min. Radoslawa Sikorskiego na liscie 16 likwidowanych
Konsulatow RP znajduja sie dwa w Unii Europejskiej: Lipsk i
Strasburg. Konsulaty maja byc zamkniete w ciagu najblizszych kilku
miesiecy.
W Strasburgu ma pozostac jedynie przedstawicielstwo przy Radzie
Europy, ktore zajmuje sie wylacznie Rada Europy a nie praca
konsularna. Jest to niezrozumiala decyzja z kilku powodow:
1. Konsulat w Strasburgu juz od ponad 17 lat obsluguje w zakresie
konsularnym Alzacje i Lotaryngie oraz Badenie w Niemczech, czyli
ponad 20 tys Polakow zyjacych w tym rejonie (duze miasta Nacy, Metz,
Karsruhe, Freiburg) - tej funkcji nie spelnia i spelniac nie moze
przedstwaicielstwo przy Radzie Europy. W Starsburgu jest tez duzy
osrodek uniwersytecki (3 Uniwersytety i slynna szkola administracji
l'ENA) gdzie z kazdym rokiem wzrasta liczba polskich studentow,
doktorantow i stypendystow.
2. Konsulat tez jest czynnikiem integrujacym Polonie w tym
symbolicznym dla Europy regionie, ktory jest skrzyzowaniem Niemiec,
Francji, Szwajcarii i Luksemburga, a gdzie widoczna obecnosc Polski
i Polakow lezy w najglebszym interesie Rzeczypospolitej.
3. (Powod najwazniejszy) Starsburg jest szczegolnym miejscem w
Europie, takze ze wzgledu na obecnosc wielu Instytucji europejskich:
PE, Rada Europy, Trybunal Praw Czlowieka, Rada Regionow, System
Schengen, wojskowy Korpus Europejski (w ktorym Polska ma od tego
roku zwiekszyc swoj udzial) i w tym miescie kazdy kraj uwaza za
punkt honoru otwarcie konsulatu. Poza krajami UE sa tu min.
konsulaty USA, Rosji, Tucji, Maroka, Algierii i praktycznie
wszystkich krajow Rady Europy (ktore maja tu konsulaty oprocz
przedstawicielstw przy Radzie Europy) oraz wielu krajow
Afryjkanaskich. Jako taki konsuat strasburski spelnia niezwykle
wazna funkcje w polskiej dyplomacji. Co ruysz nowe kraje otwieraja
konsulaty w Strasbourgu, a jak do tej pory zaden kraj tu konsulatu
nie zamknal! To bedzie dyplomatyczna kompromitacja i rodzaj dezercji
polegajacej na niezrozumialym ustapieniu pola dla niezwykla tu
agresywnej kampnii dyplomatycznej prowadzonej w Strasburgu przez
Rosje.
Decyzja o likwidacja Kosnsulatu w Starsburgu ze "wzgledow
ekonomicznych" jest wyrazem kompletnego niezrozumienia zasad
dzialania dyplomacji. Jest to takze dzialanie wybitnie oslabiajace
pozycje Polski w Europie a nawet w Swiecie, ktore bedzie niemozliwe
do naprawienia. Sa oszczędności które koszyuja zbyt drogo.
Jednakze nie moze nasuwac sie pytanie czy jest to tylko przejaw
glupoty czy moze juz sabotaz!
you-know-who napisał:

> to dobrze ze troche odswiezyli te dworce.
> zreszta czytalem gdzies ze wiele sie zmienilo: prenzlauer berg, dawniej
> berlinski ursynow, podobno stal sie berlinskim soho z cyganeria artystyczna.

Berlin Wschodni zmienia sie bardzo, ale rzecz w tym, ze jego centralna czesc
stanowi dzielnica Mitte z takimi ulicami jak Unter den Linden, Friedrichstrasse
itd. Ta czesc Berlina byla zawsze "pruska", fryderycjanska i taka juz zapewne
pozostanie - przeciez jej nie zburza, gdyz stanowi wielka wartosc zabytkowa i
historyczna. Oto kilka spostrzezen z mojego niedawnego pobytu w Berlinie:

4) Unter den Linden

Aleja "Pod Lipami" ("Unter den Linden") jest czesciowo rozkopana, trwaja na niej
prace i to w conajmniej w dwoch miejscach: obok pomnika Fryderyka Wielkiego oraz
na koncu tej ulicy, gdzie przechodzi ona w "Pariser Platz", ktorego
przeciwlegla, zachodnia strone zamyka Brama Brandenburska. Teraz, kiedy Berlin
jest ponownie zjednoczony, spodziewalem sie tutaj tlumow ludzi (moze nawet
takich jak na Polach Elizejskich w Paryzu), tymczasem przechodniow jest jakby
mniej niz o tej porze dnia na Nowym Swiecie w Warszawie. "Unter den Linden" to
pruskie "Pola Elizejskie", aleja na miare potegi Prus Fryderyka Wielkiego, ktory
przeksztalcil swoj kraj w wazne mocarstwo europejskie, grajace jednak mimo
wszystko "drugie skrzypce" w stosunku do Francji lub Rosji.
Brakowalo wtedy stu lat do czasow Bismarcka, ktory przy pomocy Prus zjednoczyl
Niemcy w najwieksza potege militarna i gospodarcza Europy. Brakowalo prawie
dwustu lat do RFN-owskiego "cudu gospodarczego" po 2-giej wojnie swiatowej
ktory dal temu krajowi pierwsze miejsce w Europie pod wzgledem bogactwa,
odbijajacego sie w witrynach i we wnetrzach domow towarowych na Kurfürstendamm i
w calej zachodniej czesci Berlina. Jednak tutaj, na Unter den Linden
czuje sie jeszcze ducha dawnych epok, ulica ta zyje nadal wlasnym zyciem, w
miare sie unowoczesnia i dostosowuje do nowych czasow, ale ciagle pozostaje
soba, w pewnym sensie niezmieniona. I tak juz pewnie na zawsze pozostanie;
musieliby ja zburzyc, zeby zmienic nastroj, zreszta calej dzielnicy (Mitte), ale
tego oczywiscie nikt robic nie zamierza. Ide polnocna strona Unter den Linden,
przecinam jej boczne ulice, ktore sa dosyc waskie. W glebi jednej z nich
dostrzegam wysoki mur, ktory ja przegradza i uniemozliwia dalszy przejazd. Mur
tutaj? Co to jest? Moze to pomnik Muru Berlinskiego? Ale po co? W dodatku widze
dwoch policjantow stojacych na posterunku. Blizsze spojrzenie wyjasnia sytuacje.
Na jednym z budynkow za murem, a moze nawet za dwoma murami powiewa flaga
amerykanska. A wiec to ambasada albo konsulat USA, chroniony w obecnych
nieciekawych czasach.
Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

Polskie referendum

Żyjesz w Kanadzie lub Ameryce
Czasem w Europie, Niemczech lub Francji
Obce ci różne plugawe wice
I politycznej niesmak substancji

Wokół jest równo, pozornie chociaż
Wszyscy tak samo są traktowani
Murzyn, czy Polak, piesio, czy bocian,
Wszyscy się cieszą swymi prawami.

Aż są wybory, tfu, referendum
Czy do Europy, znaczy się Unii
Chcemy przystąpić, by świata centrum
Mienić się członkiem, jak inne ludy

Jest ogłoszenie i są warunki
Nazwisko, imię i imię ojca
Oświadczam, jestem gotów na trunki
Bom pełnoletni, wylazłem z kojca

Jakiś numerek, pesel do dania
Aż wreszcie paszport, ważne, by ważny
Data i miejsce jego wydania
I tu jest kłopot natury prawnej

Bo teraz paszport robi się wieki
Dziesięć miesięcy, do tego drogo
Polski konsulat ma nas za śmieci
Płać, klnij i czekaj, polski niebogo

Nagle spoglądasz na swoje życie
Pod innym kątem, kątem robaka
I zdaje ci się, że w twoim bycie
Nie ma już miejsca na los Polaka

To się nazywa dyskryminacja
Słowo z polskiego wzięte słownika
Użyte wtedy, gdy czarna nacja
Pęta z piłką w poprzek boiska

Lub gdy naszego Niemcy dołują
Przepisem brzydkim w obronie kasy
Lub dobrzej płatnej pracy żałują
Lub dadzą odczuć, żeś innej rasy

Ale gdy Polak gnoi Polaka
Gdy Sejm i Senat, i rząd do tego
Nas szykanują w imieniu prawa
To jest w porządku, drogi kolego

Sejmowi wolno, wolno rządowi
Wydać ustawę człeka niegodną
Ty praw masz zero, boś ty z Polonii
Ty tylko służysz za krowę dojną
Chiny to potęga, to kraj Chińczyków
Chiny to potęga, to kraj Chińczyków.
Przebywam w Chinach od kilku lat (kiedyś Szanghaj, teraz głęboka prowincja).
Pracuję i przebywam wśród zwykłych ludzi. Wiele podróżuje (jako turysta).
Wiem coś niecoś o tym kraju. Ludzie są dokładnie tacy sami jak w Polsce; ciężko
pracują, mają swoje troski i problemy, ale też potrafią bawić się i radować.
Trzeba znać dawna i najnowsza historie Chin, aby wiedzieć jak wiele
wycierpieli. Z niezwykłym jednak zapałem budują swój kraj. Budują kraj
nowoczesnego społeczeństwa i silnej gospodarki. W błyskawicznym tempie staja
się światową potęgą. Polska była przyjacielem Chin. Polacy darzeni są tu
olbrzymia sympatią. Był czas, że jedynym czynnym konsulatem w Szanghaju, był
polski konsulat; tylko polski konsulat mógł funkcjonować.
Zaprzepaściliśmy dawne kontakty, układy, szanse na partnerskie stosunki.
Dlaczego?
A no, dlatego, ze w ostatnich latach zachciało się nam uczyć Chińczyków
demokracji. My Polska ostoja i wzór światowej demokracji. Żałosne rady i
krytyka budowane na kompletnej nieznajomości rzeczywistości panującej w Chinach.
O wizytę w Chinach zabiegają przywódcy Stanów Zjednoczonych, Rosji, Wielkiej
Brytanii, Francji, Niemiec, itd. Chińscy przywódcy goszczeni są w tych krajach
z szacunkiem i z najwyższą możliwą ceremonią. W Polsce byliby pewno tylko
wygwizdani i obrzuceni jajkami. Dlatego nie przyjeżdżają do Polski i dlatego
Polska jest nieobecna w Chinach.
Fantastyczne interesy robią Niemcy, Francuzi, Włosi, Amerykanie.
Polacy wiecują w Polsce. Na pewno są sprawy, o które należy wiecować i upominać
się, ale drobiazgi nie mogą przysłaniać obrazu kraju wspaniałych ludzi i tego,
co się w Chinach dzieje.
Polscy dziennikarz i reporterzy częściej powinni zaglądać do Chin, nie tylko w
poszukiwaniu marginalnych sensacji, ale także, aby przekazać, jakie są Chiny
dzisiaj i jakie będą wkrótce.
Cały demokratyczny świat zabiega o jak najlepsze stosunki polityczne i
gospodarcze z Chinami. Czas, aby Polacy porzucili mrzonki o własnej potędze i
uosobieniu demokracji a zaczęli rozmawiać z Chińczykami i przyjeżdżać do Chin.
Chiny są ogromne i różnorodne. Jest tu wiele mniejszości narodowych i
różnorodny klimat. W tym kraju żyje jedna/trzecia ludności naszego globu. Chiny
są inne niż Polska, dlatego że są chińskie i to przede wszystkim trzeba
zrozumieć i uszanować.
Andrzej Turski
bezczelnosc komentatora
komentator napisał(a):

> W przypadku ludzi zza Buga, ...... , sa to ludzie ktorzy
> nigdy nie mieli obywatelstwa polskiego. ... <

Byli PELNOPRAWNYMI obywatelami II RP !! To batiuszka Wissarionowicz "pozbawil"
ich obywatelstwa polskiego, wywiozl a nastepnie "dogadal" sie z pozycji sily z
wladcami PRL, ze ci ludzie utracili obywatelstwo polski. JAKIM PRAWEM ???? Prawem
silniejszego !!!

> Nadawanie im masowo obywatelstwa polskiego nie wchodzi w gre poniewaz jest
> sprzeczne z ustaleniami europejskimi ktore wykluczaja nadawanie obywatelstwa
> mniejszosciom mieszkajacym w innym kraju.

Oooo ...., t.zn. jak konsulat we Wroclawiu NRF wydal ponad 100 tys. paszportow
dla zamieszkalych w Polsce Niemcow i ich potomkow (z ktorych wielu nie umialo
wcale po niemiecku) - to to oznacza, ze to bylo zlamaniem prawa EU ???

> - Obywatelstwo polskie nabierze wkrotce innej wartosci w zwiazku z
przystapieniem
do Unii i Strefy Schengen. Obywatele polscy stana sie w ten sposob obywatelami
Unii, .. <

Guzik prawda, NIE ma obywatelstwa Unii - Niemiec jest dalej obywatelem Niemiec, a
Francuz Francji etc., etc.

>.... nabywajac prawa swobodnej pracy i osiedlania sie na jej terenie....<

Wcale nie takiej swobodnej, ja sie wam towatrzyszu komentatorze wydaje - ciagle
trzeba bedzie spelnic duzo upierdliwych kryteriow.

> ... Beda tez traktowani inaczej niz inni przybysze przy wjezdzie na teren Unii,
bez kolejek hehe. ... <

He, he, he - dream on - jak ostatnim razem wjezdzalem autobusem z Polski do
Niemiec, to niemiecki pogranicznik tylko porownal moja gebe z fotografia w moim
kanadyjskim paszporcie i przybil pieczatke w autobusie i oddal mi zaraz paszport.
A tym z polskimi paszportami - wszystkie zabral do budynku - trzech ludzi pozniej
wezwano imiennie do budynku, a polskie paszporty w koncu oddano po jakichs 40 min.

I nagle to wszystko zniknie magicznie po wejsciu Polski do EU ??? Dream on, Mr.
komentator z Wydzialu Propagandy i Agitacji POP przy MSWiA
Polskie paszporty, jest srednio na jeza
Zastrzegamy, to nie my wymyslislismy, to jest poufna wiadomosc z zamknietego
forum Wiarusa. Wiadomosc podal bozena_l, skrajny paszportowiec przy ktorym
Wiarus to miodzio z piwkiem. A cenzura Wiarusa jakos to przepuscila.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=6410112
Zanim zdejma, zacytujemy w calosci:

>Ale jaja. Moj kumpel ze studiow jest francuzem i mieszka w kanadzie ale nie
>ma obywatelstwa i nie moze jechac do USA na swoim francuskim paszporcie no
>chyba ze wykupi wize za 100 $ !!
>A to dlatego ze francuzi zmienili paszporty i stare staly sie niewazne i
>nie uprawniaja do podrozowania, a jesli tak to wylacznie z wizami do
>wszyskich krajow co sie udaje, jedynie wolno na nich wjechac do Francji.
>Co lepsze to konsulat francuski NIE wyrabia paszportow (oprocz naglych
>wypadkow - daja paszport tymczasowy) i aby miec nowy trzeba wrocic do
>francji ... he he he

Aj waj, a czy my nie mowimy caly czas ze polskie przepisy sa takie sobie
srednio na jeza?

>Jak widac pomrocznosc przekracza granice Najjasniejszej ...

To juz zwykla glupota bozena_l. Nasze przepisy odnosnie wydawania paszportow
sa na szczescie wzorowane na USA. Ale kto wie czy nie bedziemy musieli
przestawic sie z tego liberalnego wzoru na porzadny model francuski bo
inaczej nie beda nas chcieli wpuscic do Schengen, hehehe. I co wtedy?
My naprawde chcemy do tego Schengen za kazda cene ale nie chcemy zeby nam
sie do Polski zwalilo 10 mln holoty po paszporty, haha.

Swoja droga ciekawe czy Francuzi maja swoich Wiarusow paszportowych
walczacych z rezymem w Paryzu?
UWAGA ! Bozena L. = CENZURA
komentator napisała:

> Zastrzegamy, to nie my wymyslislismy, to jest poufna wiadomosc z zamknietego
> UWAGA ! Bozena L. = CENZURAWiarusa jakos to przepuscila.
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=6410112UWAGA ! Bozena L. = CENZURA
> Zanim zdejma, zacytujemy w calosci:
>
> >Ale jaja. Moj kumUWAGA ! Bozena L. = CENZURAel ze studiow jest francuzem i
mieszka w kanadzie ale nie
>
> >ma obywatelstwa i nie moze jechac do USA na swoim francuskim paszporcie no
> >chyba ze wykupi wize za 100 $ !!
> >A to dlatego ze francuzi zmienili paszporty i stare staly sie niewazne i
> >nie uprawniaja do podrozowania, a jesli tak to wylacznie z wizami do
> >wszyskich krajow co sie udaje, jedynie wolno na nich wjechac do Francji.
> >Co lepsze to konsulat francuski NIE wyrabia paszportow (oprocz naglych
> >wypadkow - daja paszport tymczasowy) i aby miec nowy trzeba wrocic do
> >francji ... he he he
>
> Aj waj, a czy my nie mowimy caly czas ze polskie przepisy sa takie sobie
> srednio na jeza?
>
> >Jak widac pomrocznosc przekracza granice Najjasniejszej ...
>
> To juz zwykla glupota bozena_l. Nasze przepisy odnosnie wydawania paszportow
> sa na szczescie wzorowane na USA. Ale kto wie czy nie bedziemy musieli
> przestawic sie z tego liberalnego wzoru na porzadny model francuski bo
> inaczej nie beda nas chcieli wpuscic do Schengen, hehehe. I co wtedy?
> My naprawde chcemy do tego Schengen za kazda cene ale nie chcemy zeby nam
> sie do Polski zwalilo 10 mln holoty po paszporty, haha.
>
> Swoja droga ciekawe czy Francuzi maja swoich Wiarusow paszportowych
> walczacych z rezymem w Paryzu?
Arabscy bandyci terroryzuja Krakow -caly tekst

Tak zaczelo sie tez w innych krajach terroryzowanych przez arabow!!!!!

=============================================================================

Algierska inwazja na Kraków

Gangi

Po rozbiciu krakowskich gangów w mieście sieje postrach zorganizowana
grupa
bandytów z Algierii. Restauratorzy są przerażeni, a policja bezradna.

Kiedy wydawało się, że już wszystko na polskich ulicach widzieliśmy,
do
narastającej fali przemocy i wojen gangów doszedł jeszcze konflikt
arabsko-
arabski. Tak naprawdę dotyczy on również rodowitych mieszkańców
Krakowa,
lokalnego biznesu i policji. Ale ci na razie nie dają sobie rady z
plagą
bezwzględnych algierskich imigrantów. Walkę podjęli z nimi jedynie
imigranci z
Palestyny.
Sześciu Arabów wygrażało pięściami, pluło i krzyczało łamaną
polszczyzną: "To
nasze miasto! Dostaniesz kosę, jak się będziesz wtrącał w nasze
sprawy!".
Pogróżki były skierowane do Witolda Gadowskiego, rzecznika prasowego
prezydenta Krakowa. Rzecz rozegrała się miesiąc temu pod magistratem,
w
centrum miasta. Dzień wcześniej Gadowski wraz z innym urzędnikiem,
Stanisławem
Piksą, ostrzegł zagranicznego turystę w restauracji Soplicowo przed
arabskim
kieszonkowcem, który próbował go okraść.
Dwa tygodnie temu dwóch sprawców napaści zostało ujętych w drink
barze
Konsulat mieszczącym się między placówkami dyplomatycznymi Francji i
USA.
Dostali dozór policyjny. Obaj są Algierczykami. Mają prawo stałego
pobytu w
naszym kraju, ale prokuratura prawdopodobnie będzie się starała o
wydalenie
ich z Polski.
Na porządku dziennym stało się już okradanie turystów przez mężczyzn
o
egzotycznym wyglądzie. I to nie tylko na ulicach - kieszonkowcy
kradną na
całego w pilnowanych przez ochroniarzy restauracjach. Ci właściciele
lokali,
którzy próbowali protestować, zostali skutecznie zastraszeni.
- Rozmawiałem z wieloma krakowskimi restauratorami. Ich zdaniem w
ostatnich
miesiącach arabscy kieszonkowcy stali się wyjątkowo agresywni - mówi
Gadowski,
prezes Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego zajmującego się m.in.
zwalczaniem
zjawiska ściągania haraczy od restauratorów.
Policjanci przyznają, że nad sprawą pracują, ale efektów na razie nie
widać.
Bandytom próbują się przeciwstawić osiadli od lat w Krakowie arabscy
restauratorzy. Po pierwsze - chcą chronić swoje lokale, po drugie
- grupa opryszków może popsuć opinię nie tylko wielu uczciwym
Algierczykom,
ale aktywnemu w Krakowie środowisku arabskiemu. "Niestosowne są
uogólnienia,
że wszyscy Arabowie są złodziejami" - napisał 30 lipca w oświadczeniu
krakowski biznesmen Omar Faris, Palestyńczyk, prezes Polsko-
Arabskiego
Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego. W ostatni piątek brał udział w
spotkaniu z władzami miasta i krakowską policją. W spotkaniu wzięli
też udział
algierscy biznesmeni. Obawiają się oni, że działalność kieszonkowców
skończy
się szykanami wobec wszystkich Algierczyków.
Wśród krakowskich restauratorów Arabowie zyskali sobie uznanie w
latach 90.,
gdy skutecznie oparli się atakom krakowskich gangów "Marchewy"
i "Pyzy". Mimo
demolowania i podpalania lokali oraz gróźb ze strony polskich
bandytów
Arabowie zawsze konsekwentnie odmawiali płacenia haraczy. - Była nas
niecała
setka, ale trzymaliśmy się razem. Nie wdawaliśmy się w żadne
negocjacje z
gangsterami - wspomina Faris, współwłaściciel piekarni zaopatrującej
arabskie
restauracje i jeden z liderów arabskiego środowiska w Krakowie.

Adam Kowalczuk
Przyszlosc_______arabskiej_____Europy_____________
Algierska inwazja na Kraków

Gangi

Po rozbiciu krakowskich gangów w mieście sieje postrach zorganizowana grupa
bandytów z Algierii. Restauratorzy są przerażeni, a policja bezradna.

Kiedy wydawało się, że już wszystko na polskich ulicach widzieliśmy, do
narastającej fali przemocy i wojen gangów doszedł jeszcze konflikt arabsko-
arabski. Tak naprawdę dotyczy on również rodowitych mieszkańców Krakowa,
lokalnego biznesu i policji. Ale ci na razie nie dają sobie rady z plagą
bezwzględnych algierskich imigrantów. Walkę podjęli z nimi jedynie imigranci
z Palestyny.
Sześciu Arabów wygrażało pięściami, pluło i krzyczało łamaną polszczyzną: "To
nasze miasto! Dostaniesz kosę, jak się będziesz wtrącał w nasze sprawy!".
Pogróżki były skierowane do Witolda Gadowskiego, rzecznika prasowego
prezydenta Krakowa. Rzecz rozegrała się miesiąc temu pod magistratem, w
centrum miasta. Dzień wcześniej Gadowski wraz z innym urzędnikiem,
Stanisławem Piksą, ostrzegł zagranicznego turystę w restauracji Soplicowo
przed arabskim kieszonkowcem, który próbował go okraść.
Dwa tygodnie temu dwóch sprawców napaści zostało ujętych w drink barze
Konsulat mieszczącym się między placówkami dyplomatycznymi Francji i USA.
Dostali dozór policyjny. Obaj są Algierczykami. Mają prawo stałego pobytu w
naszym kraju, ale prokuratura prawdopodobnie będzie się starała o wydalenie
ich z Polski.
Na porządku dziennym stało się już okradanie turystów przez mężczyzn o
egzotycznym wyglądzie. I to nie tylko na ulicach - kieszonkowcy kradną na
całego w pilnowanych przez ochroniarzy restauracjach. Ci właściciele lokali,
którzy próbowali protestować, zostali skutecznie zastraszeni.
- Rozmawiałem z wieloma krakowskimi restauratorami. Ich zdaniem w ostatnich
miesiącach arabscy kieszonkowcy stali się wyjątkowo agresywni - mówi
Gadowski, prezes Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego zajmującego się m.in.
zwalczaniem zjawiska ściągania haraczy od restauratorów.
Policjanci przyznają, że nad sprawą pracują, ale efektów na razie nie widać.
Bandytom próbują się przeciwstawić osiadli od lat w Krakowie arabscy
restauratorzy. Po pierwsze - chcą chronić swoje lokale, po drugie
- grupa opryszków może popsuć opinię nie tylko wielu uczciwym Algierczykom,
ale aktywnemu w Krakowie środowisku arabskiemu. "Niestosowne są uogólnienia,
że wszyscy Arabowie są złodziejami" - napisał 30 lipca w oświadczeniu
krakowski biznesmen Omar Faris, Palestyńczyk, prezes Polsko-Arabskiego
Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego. W ostatni piątek brał udział w
spotkaniu z władzami miasta i krakowską policją. W spotkaniu wzięli też
udział algierscy biznesmeni. Obawiają się oni, że działalność kieszonkowców
skończy się szykanami wobec wszystkich Algierczyków.
Wśród krakowskich restauratorów Arabowie zyskali sobie uznanie w latach 90.,
gdy skutecznie oparli się atakom krakowskich gangów "Marchewy" i "Pyzy". Mimo
demolowania i podpalania lokali oraz gróźb ze strony polskich bandytów
Arabowie zawsze konsekwentnie odmawiali płacenia haraczy. - Była nas niecała
setka, ale trzymaliśmy się razem. Nie wdawaliśmy się w żadne negocjacje z
gangsterami - wspomina Faris, współwłaściciel piekarni zaopatrującej arabskie
restauracje i jeden z liderów arabskiego środowiska w Krakowie.

Caly artykul:

newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10264

>